niedziela, 12 lipca 2009

Józefa Skrzeka dwa koncerty Jarocińskie

Dwa koncerty Józefa Skrzeka z grupą Bezdomne Psy. Pierwszy z Jarocina 87 wydany dwa lata później przez Polskie Nagrania na vinylu. Drugi to swego rodzaju unikat, nagrany amatorsko, czwartego sierpnia 1988 roku również podczas Jarocina. Ponad trzy godziny muzyki w bardzo dobrej, jak na amotorski zapis, jakości. Dziękuję dawcy.


Live - Jarocin '87


http://rapidshare.com/files/254942068/Skrzek_jarocin_87.rar
http://sharebee.com/e03a70d9


Live - Jarocin '88


piątek, 10 lipca 2009

Free Blues Band



Grupa bluesowa grająca od ponad 25 lat muzykę pełna ekspresji, która łączy w sobie elementy rythm' n' blues'a , soul , funky i niektórych obszarów jazz'u . Założona przez braci Andrzeja i Mariana Malcherków w końcu 1979r. Na swym koncie ma tytuły laureatów z praktycznie wszystkich festiwali muzyki rockowej i bluesowej organizowanych w Polsce od 1983r. ( Wspomnę tzlko : Złota dziesiątka - Jarocin i OMPP, Rawa Blues <> uczestnictwo w Blues Top 85,Olsztyńskie Noce Bluesowe ,Jesień z Bluesem -Białystok, Baltic Blues. Camping Muzyczny w Brodnicy, Blues nad Piława , Blues nad Bobrem, gospodarze koncertów bluesowych na FAMIE , Bluesada , itd.......
W 1989 zostali II laureatem odpowiednika naszego Jarocina na Lotwie -Liepajas Dzintars. Grali w Poznaniu ( Blues Fair 95 ' ) 2 godzinny jam z gwiazda muzyki bluesowej TAJ MAHAL'EM a w maju 1995r zorganizowany został koncert " Free Blues Band i jego goście" który trwał 7,5 godziny non stop <> wsród gości wystąpił Tadeusz Nalepa . W lipcu 96 grali na "Przystanek Woodstock 96". Obecnie zespól aktywnie koncertował czasami także jako zespól towarzyszacy z T. Nalepa, Stanem Skiby'im i L. Cichonskim , Janem "Izba" Izbinskim czy tez ze S. Wierzcholskim. W 04.2003 wydana została płyta pt: Big Game. W 2004 roku zespól grał wspólnie z gitarzysta Deep Purple (Steve Morse) oraz na stadionie jako support przed koncertem Deep Purple , odbyła się także 14-to dniowa trasa Free Blues Band wspólnie z legendarnym wokalistą "Colosseum", Chrisem Farlowe & Norman Beaker Band. Obecnie zespól pracuje nad nowa plyta pt Casper The Cat w ,które nagraniu wział udzial Chris Farlowe. W pażdzierniku 2005 zagrali wspólnie dwa koncerty na Miedzynarodowym Festiwalu perkusyjnym towarzysząc Ian'owi Paice'owi (perkusista Deep Purple). Zespól wspólpracował z Tadeuszem Nalepa od 1995 roku a 3 ostatnie lata przed śmiercią, artysta koncertował tylko z Free Blues Band i to z FBB zagrał ostatni koncert w swoim życiu 12.08.2006 w Trincu w Czechach.

W każdy piatek ok 22 grają w swoim firmowym klubie Free Blues Club w Szczecinie , który został założony przez leader'a w 1992r. Odbywają się tam koncerty zespolów z całego kraju i z zagranicy. Ostatnio koncerty i jam session z John Jaworowicz, L. Cichonski , Stan Skibby , Pistol Pete, Mike Russel , A. Ryszka , W.Karolak, John "Brodway" Tucker i L. Winder wieloma innymi.
Obecny sklad grupy :
Andrzej Malcherek.......................gitara, spiew
Agnieszka Malcherek....................organy Hammonda
Jakub Fiszer .............................perkusja
Kamil Zuchowski................gitara basowa


Free Blues Band (1989)


http://rapidshare.com/files/248859444/Free_Blues_Band.zip.html


Big Game (2003)

1. I Don't Care
2. Big Game
3. Lucky Love
4. I'm Red
5. Where Are You From
6. What are You Livin' for
7. Mountains
8. Next Days
9. I Can't Do It Right
10. Ibrahim
Bonusy
11.Chory na bluesa
12.Counting
13.Perfect Strangers
14.Hej,Joe

http://sharebee.com/e92dbeab


P.s
Dzięki gLan

środa, 8 lipca 2009

With a little help...

Zawsze chciałem posłuchać tej płyty a to dlatego, że nie znałem twórczości Leszka Dranickiego. Spodziewałem się czegoś takiego jak utwór "Come on" z albumu Krzak'i, którego Dranicki jest współkompozytorem a więc mocno bluesrockowych klimatów. Niestety ta płyta nie jest taka. Znalazło się na niej kilka klasycznych bluesowych (i nie tylko bluesowych) standartów, w raczej kameralnych, jazzowo-swingujących wesjach (no może oprócz "A wind cries Mary" Hendrixa) . Coś do posłuchania na wieczór ,muzyka mocno akustyczna, która koi i uspakaja.



With a little help... (1988)


Strona A:
1. Lullaby of Birdland
2. How high the Moon (??)
3. Blackbird
4. Body and soul
5. God bless the Child

Strona B:
1. I´m just a lucky so and so
2. My funny Valentine
3.A wind cries mary
4. With a little help
5. How high the Moon (??)

http://odsiebie.com/pokaz/4094092---52ae.html

sobota, 4 lipca 2009

Gang Olsena


GANG OLSENA powstał w Rudzie Śląskiej, w 1988 roku, w wyniku połączenia Dinx Bandu (wyróżnieni- Jarocin 87) i Big Tu Tu (zwycięzcy Mokotowskiej Jesieni Bluesowej 87). Od początku istnienia wyraźnie pozostawali pod wpływem takich formacji jak BLUES BROTHERS, LYNYRD SKYNYRD i Jamesa Browna. Stąd w swojej muzyce łączą soul, rock'n'roll i rhythm & blues, wykonując tę ciekawą mieszankę w ośmio bądź 13-sto osobowym składzie! Zespół ma na swoim koncie pięć płyt: „Gang Olsena Live”, „Disco&Blues”, „Raycowny rhythm & Blues”, „Dzika wolność”, „Go” oraz niezliczoną ilość koncertów zarówno w kraju, jak i za granicą.
Recenzja debiutenckiej płyty "Go!", pióra Igora Stefanowicza doskonale charakteryzuje klimat w jakim utrzymana jest twórczość Gangu Olsena.
"Co najmniej pięciometrowy kabriolet, łokieć na drzwi, złoty dwadześcia na liczniku, lustrzanki, bracie, słońce i długi prosty highway... Tak bym sobie pojeździł słuchając Kołysanki o Nowym Yorku (tytuł zwodniczo maskuje czad) czy Martwych neonów mojego miasta.
Byłem na koncercie Gangu Olsena promującym tę płytę. Tam dobitnie przekonałem się, że mamy do czynienia z bandą szaleńców. Wygłupy na scenie nie miały końca. I dobrze. Jak można nie popierać facetów , krórzy doskonale zrozumieli, że w tym całym interesie najbardziej liczy się zabawa. Nawet z ich skajowych wdzianek śmiałem się z sympatią.
Nazwa zespołu nie jest taka od czapy. Nawiązuje do muzyki. Nie wiem, który to Olsen. Słyszę natomiast w utworach jego gangu mnóstwo gangsterskich dęciaków, riffów gitarowych i melodii. Mieszanka muzyki ze starych amerykańskich filmów sensacyjnych, bluesa, rock'n'rolla, zwykłego rocka... Wszystko to w wykonaniu iście big-bandowym. Dużo przebojowych, chwytliwych kawałków..."

Skład: Andrzej Gąszczyk – wokal, Bogdan Simiński – gitara, Janusz Frychel – bas, Jacek Kafka – piano, Michał Kresimon – saxofon, Jakub Moroń – puzon, Krzysztof Bas – trąbka, Przemek Smaczny – bębny.
Więcej informacji o grupie można znaleźć na stronie http://www.gangolsena.com.pl/



Go! (1991)


1. Chcę Mieć Konia!
2. Kołysanka o Nowym Jorku
3. Bad Boys
4. Blues, Który Mówi o Tym, że...
5. Get Down
6. Olsen's Gang
7. Martwe Neony Mojego Miasta
8. Białe Myszy, Dzikie Koty
9. Muddy Waters


Dzika wolność (1993)

środa, 1 lipca 2009

Pazur


- Z muzyką stykałem się od dzieciństwa. Babcia grała na fortepianie, mama pięknie śpiewała. Zaraz na początku lat 60. założyłem pierwszą kapelę. Jeden kolega miał jakiś werbel harcerski, poskładał sobie takie pseudo-bębny i został perkusistą, inny kolega zrobił sobie gitarę w piwnicy, tata mu pomógł, i został gitarzystą, jeszcze inny dostał od kogoś gitarę i też został gitarzystą... Natomiast ja nie miałem nic i musiałem śpiewać - opowiada Wojciechowski, który śpiewał już z Tadeuszem Nalepą, Józefem Skrzekiem i Irkiem Dudkiem.Miał 13 lat, gdy w Pałacu Młodzieży w Katowicach założył zespół Meteory. Grali przeróbki zachodnich utworów. Potem śpiewał w Twarzach Dzielnicy Południowej, znanych także jako Twarze - najbardziej hipisowskim ze śląskich zespołów blues-rockowych. Wreszcie w Hokusie. Przez każdą z tych grup przewinęli się legendarni dziś śląscy muzycy, każda miała swoje pięć minut sławy. Ale żadna nie doczekała się płyty. Podobnie było z uznawanym za pierwszy polski zespół metalowy Aerobusem.
- Nikt wtedy nie grał tak ostro. Na koncertach rozbierałem się, lałem wodę do prezerwatyw i rzucałem je na ludzi. To był szał - wspomina granie z Aerobusem. W 1978 roku Tadeusz Nalepa zaproponował Wojciechowskiemu, by ten zaśpiewał na płycie Breakoutu "Żagiel Ziemi". - Chciał, żebym ja wszystko śpiewał, ale nie potrafiłem nagiąć się do tej jego stylistyki. Musiałbym to śpiewać na swój własny sposób, a to by zmieniło całą muzykę. Powiedziałem Nalepie, że nie będę śpiewał jak on, bo się nie czuję w tym dobrze i on to zrobi lepiej ode mnie. Dlatego jeden utwór zaśpiewałem z nim wspólnie, a drugi już sam - mówi.W tym czasie zadzwonił też do niego zespół Budka Suflera, który szukał wokalisty na miejsce Krzysztofa Cugowskiego. Ale, choć wydawał się najlepszym z kandydatów, znów nie chciał dopasować się stylistycznie do muzyki lubelskiej grupy. - Romek Lipko pytał, czemu ja nie śpiewam, tylko szczekam. Bo ja śpiewam bardzo ostro, krótko, rytmicznie. Im to nie pasowało - opowiada Wojciechowski, który wkrótce wyjechał do Iraku z zespołem Traffic Lights.- Wyjechaliśmy kilka dni przed stanem wojennym. Byliśmy tam prawie rok. Na naszym koncercie byli synowie Saddama Hussaina...

Potem jeszcze raz pojechałem na kontrakt do Kuwejtu. To był błąd. Tam były pieniądze, ale w Polsce właśnie zaczynał się rockowy boom, a ja tego nie widziałem. Wyskoczyłem z branży i już nigdy do niej nie wrócę, przynajmniej w taki sposób - twierdzi wokalista, który w latach 80. próbował śpiewać pop w grupie Ozzy, ale też blues-rockowe standardy w Woo. W 1986 r. założył Pazur-Rock-Blues-Band, z którym zjeździł wszystkie festiwale bluesowe w kraju. Bluesa śpiewał też w latach 90. z grupą Czarne Komety z Południa. Jednak muzycznym wydarzeniem w skali kraju była grupa DDD (czyli Dużo Dobrych Dźwięków), z którą zaczął występować pod koniec lat 80. - Pierwszy skład DDD to był kolos. Grało dwóch perkusistów, dwóch gitarzystów basowych, wszystkie instrumenty podwójnie i dwóch wokalistów - wspomina Wojciechowski, którego wokalnie wspomagał wtedy Jorgos Skolias. Zespół wydał jedną płytę, wystąpił na festiwalu w Sopocie, ale nie wykorzystał swojego potencjału.Teraz Wojciechowski śpiewa głównie standardy, występuje też w bluesowym monodramie "Kobieta bez instrukcji". Jest dyrektorem artystycznym festiwalu muzycznego Non Stop, który co wakacje odbywa się w Międzyzdrojach. Pracuje też nad własną płytą. Zaplanował, że w każdym utworze zagra inny gitarzysta. Ma już gotowe utwory z Markiem Radulim, Krzysztofem Misiakiem, Andrzejem Urnym i Sebastianem Riedlem. W planach nagrania z Darkiem Kozakiewiczem, Janem Borysewiczem i Grzegorzem Skawińskim.- Większość jest już skończona. Ale nagrywałem już całe płyty, których nikt nie wydał. Może tym razem się uda? - zastanawia się.


DDD (1991)



01. Blues Lazy Lover
02. Rajstopy
03. Off The Day
04. Call Me Lola
05. Grils Attend The Bars
06. Myś
07. Kiki Bing
08. Let There Be Music

http://rapidshare.com/files/251861526/DDD.rar


Roman Wojciechowski & Czarne Komety z Południa (1993)




http://rapidshare.com/files/252214717/Roman_Wojciechowski___Czarne_Komety_z_Poludnia.rar


Pazur & Roman Wojciechowski - "Cień Kapelusza" (1998)


http://rapidshare.com/files/252208690/Pazur___Roman_Wojciechowski.rar


P.s
Tekst z Wyborczej a płyty dzięki uprzejmości gLana.
DDD podkradzione od Emdżeja V