IZRAEL - kolejne dziecko Roberta Brylewskiego. Zespół powstał w marcu 1983 roku w Warszawie, założony przez Roberta Brylewskiego ( eks-Kryzys i Brygada Kryzys) i Pawła "Kelnera" Rozwadowskiego ( Deuter).W pierwszym składzie znaleźli się także: Milo Kurtis , Tomek Świtalski , Jacek Gruszka i Vivian Quarcoo (późniejsza żona Brylewskiego), jednak wkrótce skład stał się bardzo płynny (do dzisiaj przez Izreal przewinęło się około stu muzyków). Debiut sceniczny grupy miał miejsce 25 kwietnia 1983 r. w klubie "Hybrydy" w Warszawie, lecz przez kilka następnych lat nazwa grupy nie mogła pojawić się w publicznym obiegu z powodów cenzuralnych. Prezenterzy radiowi posługiwali się zapisem graficznym, który odczytywali jako ISSIAEL, gdzie pierwsze "S" było odwróconą literą "Z", zaś "SI" było odwróconą literą "R" (patrz okładka pierwszej płyty) - w ten sposób lider grupy podkreślał swój związek z uprzednimi formacjami - KRYZYS i BRYGADA KRYZYS, gdzie w pisowni tych nazw również stosowano odwróconą literę "R" a których repertuar bazował na muzyce reggae. Inny sposób zapisywania nazwy grupy stanowił kryptogram 12RAEL , gdzie 12 była wyraźna zaś "EL" było odwróconą "13", a środkowe "RA" oznaczało egipskie imię Boga Słońca (patrz okładka drugiej płyty). W ten sposób w nazwie grupy utrwalona została data 13.12.(wprowadzenie stanu wojennego) ze znakiem Słońca pośrodku.
Pierwsze nagranie zespołu - "Idą ludzie Babilonu" - powstało jeszcze w roku założenia formacji i cieszyło się sporą popularnością (trafiając nawet na listę przebojów Programu III PR), niemniej na wydanie albumu muzycy czekali aż dwa lata. Album ów - "Biada, biada, biada" - prócz Brylewskiego, Kelnera i Vivian nagrali także Jarosław Ptasiński (eks-Brygada Kryzys) ,Tomasz Lipiński (Tilt; eks-Brygada Kryzys) i kilku innych muzykow ."Biada, biada, biada" jest bardzo udanym debiutem płytowym kapeli. Kolejne kompozycje to pokaz aranżacyjnej pomysłowości oraz wykonawczej sprawności Brylewskiego i spółki. Album nagrało 10 osób, stąd w tym materiale tyle planów dźwiękowych i nagromadzenia przeróżnych instrumentów. Lider Izraela lubuje się w przeróżnych pogłosach, dźwiękowych przebitkach. Jego gitara to odzwierciedlenie niespokojnego ducha. Brylewski często sięga też po swoją melodicę (w "Nie rób tego złego" prowadzi cały utwór). O korzeniach reggae przypomina tylko falująco-bujająca gitara.Brylewski udowadnia, że reggae jest tylko pozornie "grzeczniejszym" gatunkiem. W kolejnych tekstach można odnaleźć pełno odniesień do ówczesnej, przygnębiającej rzeczywistości. Co rusz pojawia się określenie "Babilon" i nikt nie może mieć wątpliwości, do czego się tak naprawdę odnosi.Ten krążek ma w sobie dużo smutku i żalu wyniesionego przez muzyków jeszcze ze stanu wojennego. Nawet instrumentalne tematy przypominają czasy czołgów na ulicach ("War dub"). Są też istotne przestrogi dla ludzi i wiara w zmianę sytuacji.
W roku 1986 Izrael poprzedzał na polskich koncertach Misty In Roots, zaraz potem odszedł z zespołu Kelner, zastąpiony przez Darka "Maleo" Malejonka z warszawskiej Kultury. Malejonek razem z Brylewskim i Vivian utworzył trzon formacji, a także stał się współtwórcą całego jej repertuaru; przy czym muzycy często występowali pod szyldem Izrael - Kultura i (wymieniając się instrumentami) wykonywali utwory obu grup. Kolejnym stałym członkiem Izraela został perkusista ;Piotr "Stopa" Żyżelewicz , a na saksofonie grywał z zespołem propagator muzyki reggae Sławomir Gołaszewski.
W tym samym 1986 roku formacja umieściła "Wolność" na składankowym longplayu "Fala" , a przede wszystkim wydała album "Nabij faję" - nagrany m.in. z Piotrem "Samohutem" Subotkiewiczem (fl, kbds, perc; Kultura), Sławkiem "Dżu Dżu" Wróblewskim (bg), Wojciechem Konikiewiczem (kbds) i Alikiem Dzikim (bg);. Na "Nabij faję" grupa odeszła od biblijnych opowieści, prezentując muzykę bardziej przemyślaną i dopracowaną, w sumie spokojniejszą, choć zarazem w niektórych fragmentach cięższą niż na "Biada, biada, biada".Płyta ta przez wiele osób uważana jest za najlepszy polski album reggae. I ja rownież się do nich zaliczam. "Wolny Naród" , "Równe Prawa" , "Ile Mil" czy "Wolność" to utwory, które pomimo swojej niezbyt przecież dynamicznej konwencji muzycznej do tej pory porażają ogromną siłą i energią z nich płynącą.
Już rok później ukazał się kolejny album - "Duchowa rewolucja vol. 1". W jego nagraniu ponownie wzięło udział wielu muzyków, m.in. Paweł Szanajca (sax; Kult), Krzysztof "Banan" Banasik (fhorn; Armia, Kult) i Tomasz "Bombadil" Budzyński (b,voc; Armia).

Ze względu na liczne poza-Izraelowe projekty członków zespołu (Brylewski - Armia, Maleo - Houk, Stopa - Armia i Voo Voo), przez kolejne cztery lata formacja koncertowała nieregularnie . Fragmenty występów w Białymstoku i Krakowie, podczas których w Izraelu ponownie grał Subotkiewicz, znalazły się na kasecie "Live '93" . Z "Live '93", dobrze oddającego hipnotyczny nastrój wytwarzany przez grupę na koncertach, wyróżniała się kompozycja Petera Tosha "Legalize It".
W roku 1995 muzycy postanowili rozwiązać Izrael i pożegnać się z publicznością na specjalnym koncercie zaplanowanym na 15 maja w warszawskim klubie Remont. Jednak występ nie doszedł do skutku ze względu na bitwę służb porządkowych z czekającymi przed wejściem fanami.
Brylewski i Subotkiewicz trafili do Falarek Band, Maleo skupił się na Houku, a Stopa na Armii i Voo Voo.
Biada, Biada, Biada (1983)



http://rapidshare.com/files/20118045/Izrael-1991_Remastered_mp3.320kbps.part1.rar
http://rapidshare.com/files/20119406/Izrael-1991_Remastered_mp3.320kbps.part2.rar
Haslo: 666








1.Subway train;
Efektem tego jest doskonała płyta , ktorej brzmienie nie przypominało niczego co do tej pory w polskim rocku powstało. Kupiłem tę płytę pod koniec 82 roku w małym sklepiku muzycznym z tylu, za Domami Towarowymi "Centrum" w Warszawie. Nie pamiętam czy to był sklep firmowy Tonpressu czy EMKiP ,ale zawsze były tam długie kolejki a i przed sklepem można było kupić coś interesujacego, oczywiście po potrójnych cenach.




