piątek, 16 listopada 2007

Exodus

Parę miesięcy temu kupiłem ten box i nie były to wyrzucone w błoto pieniądze. Jest to rzecz którą powinien posiadać każdy fan Exodusu. Pięknie wydawnictwo na którym chyba zebrano wszystko co zostało po tym zespole . A ponieważ w poprzednim poście o Exodusie prezentowałem już ich dwa oficjalne albumy, postanowiłem wrzucić tym razem dwa pozostałe albumy. Jedna rzecz mnie tylko zastanawia. Na denku pudełka jest napisane ,że jest to limitowana edycja -tylko 1000 egzemplarzy, w co nie za bardzo wierzę. Dlatego mam prośbę do odwiedzających mój blog . Jeśli macie ten box ,napiszcie jaki jest wasz numer ,mój jak widać na załączonym obrazku to 734. Wydaje mi się że wydano tych pudełek więcej niż tysiąc a napis na denku to tylko chwyt reklamowy.

niedziela, 11 listopada 2007

Karolina's diary

Pierwszy solowy album Józefa Skrzeka nagrany w kwietniu 1978 roku w studiu PR w Opolu. Artysta zagrał tu na wszystkich instrumentach łacznie z gitarami i perkusją udawadniając po raz kolejny ,że jest niezwykłym kompozytorem ,aranżerem i instrumentalistą. Jak napisane jest we wkładce dołączonej do płyty ,spotkała się ona z niezwykle ciepłym przyjęciem ze strony słuchaczy i prasy . Ja niestety byłem za młody, żeby to docenić, a poza tym wtedy nie widziałem nic innego poza moją grupą #1 -SLADE (później było jeszcze kilka #1). Powstała płyta o niezwykłej sile wyrazu i niesamowitych walorach ilustracyjnych. Każdy utwór ma swój "pomysł" na aranż ,instrumentacje ,rytm i melodię. Wzajemnie uzupełniające się dźwiękowe obrazy stworzyły nierozerwalną całość ,która do dzisiaj potrafi porwać i zaintrygować słuchacza.
A ponieważ w ciągu ostatnich miesięcy kilka osób prosiło o album Ojciec chrzestny Dominika postanowiłem go ponownie zuploadować.


Pamiętnik Karoliny (1978)




Ojciec chrzestny Dominika (1980)


1. Zaćmienie Słońca
2. Toczy się koło historii
Józef Skrzek - wszystkie instrumenty, śpiew

piątek, 9 listopada 2007

Ciągle ktoś mówi coś - kontynuacji część druga

Mirek Bielawski wokalista grupy Bank po raz kolejny zawitał na mój blog i nieomieszkał zostawić swojego komentarza do naszej dyskusji o popularności zespołu, i ogólnych uwag na temat tamtych czasów.Jeśli ktoś nie czytał poprzednich postów i komentarzy to zapraszam do lektury. A nusz ktoś ma inne niż ja zdanie i zechce coś napisać.


Bielawa powiedział:
"War,war...ale w dobrym kierunku! Moi drodzy, graliśmy wspólne sztuki i z Turbo, Maanam, Kombi, Perfect, Dzem a ostatnio z Made in Poland, Izrael, Krzak, TSA, T.Love i Budką Suflera. Do tej pory znamy się wszyscy. Nie można, tak mi sie wydaje oceniać, który zespół jest gorszy, czy lepszy.Każdy zespół porusza się we własnej dymensji. Jest faktem, że za naszych szumnych czasów nie puszczano nas w "Zapraszamy do Trójki" (chyba wtedy najpoważniejsza audycja muzyczna, bo cała Polska słuchała). A wiecie dlaczgo? Na naszym spotkaniu z Markiem Niedźwieckim (lata 2ooo), powiedział nam, że dzwonili i dzwonią do studia ludzie i chcą posłuchać Banku a on nie może nic zrobić bo nie ma do tej pory materiałów dźwiękowych. Dobre jaja, co? Miarą naszej popularności (wcale nie takiej małej w latach 80-tych) były nasze koncerty. Zawsze full ludzi. I parę sal wyleciało w kosmos. Oczywiście nasza przerwa do 2000 roku była trochę za długa. Ale dusza i fantazja rockowców w nas nie zdechła. Mamy w przygotowaniu parę numerów i na początku 2008 chcemy zrobić sesję nagraniową. Tu teraz do Tomka. Nie panujmy sobie - mam na imię Mirek i dwie ksywy: Młody i Bielawa. Może kiedyś Beściak jakoś Ci się spodoba. A może kiedyś usłyszysz nas live. Tu już nie ma wykrętów. Albo zagra się z czadem, albo lepiej się zawijać! A poza tym po graniu normalnie porozmawiać z ludźmi - to nie jest filozofia. Jesteśmy jak najbardziej normalnymi ludźmi, którym trochę muzycznie (czyt.pozytywnie) odbiło.Yeah!
Pozdrowienia dla wszystkich.Bielawa (Mirek B.) i Bank.
Dzięki też za pozdrowienia dla reszty oszolomów z grupy."
"Piotrze, zapomniałem podziękować za tych parę słów o historii Banku i za naszą fotkę na Twoim forum. Hej...było się młodymy ludzieniami! Ale jedna sprawa: Na beściaku jest BANK-"The best of..." i nie ma logo Polskich Nagrań, bo jak już pisałem, było parę zmian, producentami CD są Black Woolf Productions (nie mylić z Wilkami) i grupa Bank a dystrybutorem Pomaton EMI.W latach 80-tych czasami miarą popularności była tzw.poczta pantoflowa. A w sławnym stanie wojennym, gdy skończył się zakaz występów i zespoły ruszyły z Kolbergiem po kraju mieliśmy okazję
i niesamowitą frajdą grać dla LUDZI, którzy tak jak my, strasznie to wszystko przeżywali ale nie pękali. Sam miałem przyjemność być czesto, ot tak dla zasady, zamykany. M.in.bezpośrednio przed nagraniem 2 naszej płyty...Ciagle ktoś mówi coś...pełna psychonerwica..."ja obserwuje ich każdy gest, zanotowuje kto z kim gdzie jest, mam niską płace, niestety lecz, lubię swa praceeee". Za teksty utworów oraz moją konferansjerkę były zawsze problemy. Np.utwór "Czas wiruje" był raz puszczony na antenie i od razu zabroniony,"...stoją i groża, mało mogą, mało mogą". Publika się odwracała w stronę niebieskiego tłumu i śpiewała z nami. A "Jestem panem swiata"? Nie mówiąc o sławnym wypraszaniu panów w mundurkach z koncertów. Zawsze szukali dziury w całym. I nigdy nie zostaliśmy obrzuceni zgniłymi jajami ani zepsutymi pomidorami - można było ewentualnie dostać flachą octu w łeb bo nic innego nie było w sklepach. Ale nie było źle. Sa ludzie którzy do tej pory nas lubią i słuchają. A to jest dla nas niesamowity zaszczyt!
Wasz Bielawa i zespół zgrany, trabka, pompka i organy.
Pozdrowienia wszystkim. Bank"


Co do Waszej fotki która zdobi pierwszy post ,to czy przypadkiem tam po lewej stronie nie widać kawałka ramienia waszego perkusisty ,obok Marka Bilińskiego?
A przy okazji ,surfując na necie znalazłem Twoje trochę nietypowe zdjęcie z grupą Hak (chyba tu jesteś jeszcze młodszy),może Cię zainteresuje. Zelektryzowała mnie wiadomość o tym że będziecie znowu nagrywać. Napewno we mnie masz nabywcę nowej płyty ,jeśli taką wydacie. A jeśli byś szukał kogoś do pierwszej oceny Waszych nowych kawałków ,to polecam mój blog. Serdeczne dzięki za miłe słowa o blogu i pozdrowienia dla całego Banku.

czwartek, 8 listopada 2007

Jeszcze młodsza generacja

Dzięki uprzejmości Gosi (wielkie dzięki i polecam się na przyszłość) mogę zaprezentować tonpressowską składankę "Jeszcze młodsza generacja" . Płyta została nagrana między listopadem 1984 a majem 1985 roku. Dobór utworów był raczej przypadkowy a o tym czyje kawałki znajdą się na składance decydował ówczesny dyrektor Tonpressu na podstawie nadsyłanych przez młode zespoły taśm demo. Jest to dość ważna płyta ponieważ były to pierwsze profesjonalne nagrania dla takich grup jak Kult ,T.Love, Randez-Vous czy Aya RL. Nigdy nie wydana na cd ,choć niektóre utwory poszczególne grupy umieściły na swoich albumach. Jeszcze raz dziękuję Gosi i zachęcam innych do podzielenia się rzeczami ,które jak ta składanka są trudno dostępne lub wręcz unikatowe.Kilka osób już to bezinteresownie zrobiło , za co jestem im niezmiernie wdzięczny. Wiem, że macie ich jeszcze wiele w domach ,ale nie chce się Wam tego przerobić na mp3. Myślę że warto takie rzeczy ocalić od niebytu. Sam ostatnio zrypowałem kilka winyli i kaset , i wkrótce je tu zamieszcze.


Składanka - Jeszcze młodsza generacja (1985)


1.Piosenka młodych wioślarzy; Kult
2.Szyfry; Dom Mody
3.Głupi numer; Madame
4.Rozhulantyna; Fort B.S.
5.Dekoder; Nowo Mowa
6.Zabijanka; T.Love
7.Ja myślę; Made in Poland
8.Nasza ściana; Aya RL
9.Na skrzyżowaniu ulic; Rendez-Vous
10.Efekt; SS Til

sobota, 3 listopada 2007

I znowu ktoś przestawił kamienie


Grupa powstała jesienią 1983 r. pod nazwą Zyzyzy, którą na początku roku kolejnego zamieniono na Variete Est Morte (Różnorodność umarła), a następnie na Variete. W pierwszym składzie znaleźli się: wokalista, autor tekstów i lider formacji Grzegorz Kaźmierczak, a także Wojciech Woźniak (bg), Jacek Buhl (dr), Radosław Urbański(git) i Sławomir Abramowicz (sax). Zespół zadebiutował przed szerszą publicznością na Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie w 1984 roku, prezentując muzykę spod znaku cold wave (inspirowaną w pewnym stopniu dokonaniami The Cure czy Joy Division), wzbogaconą oryginalnymi poetyckimi tekstami Kaźmierczaka. Zespół zdobył wówczas wyróżnienie. Warto nadmienić, iż grupa ponownie pojawiła się na jarocińskiej scenie w latach 1985 (Złota Dziesiątka), 1986 (już jako gwiazda), 1990-92 i 1994.
W 1985 roku Variete weszło do studia, by nagrać dwa utwory na swój debiutancki singel "I znowu ktoś przestawił kamienie"/"Te dni" (pierwotny tytuł "Krzyż" został zakwestionowany przez cenzurę). W marcu 1986 roku Variete, wspomagane przez skrzypka Bernarda Pyrzyka zarejestrowało materiał na swą pierwszą płytę długogrającą o roboczym tytule "Bydgoszcz". Gdy wszystko było już gotowe do wydania, nieznani sprawcy skradli z samochodu należącego do przyjaciela formacji taśmę-matkę, która nie została odnaleziona do dziś. Po Polsce krążyły jedynie słabej jakości kopie. Jedna z nich została opublikowana w 1992 roku bez zgody muzyków przez Akademickie Radio Pomorze. Album ukazał się oficjalnie na płycie kompaktowej dopiero w 2002 roku nakładem Furia Musica pod zmienionym tytułem "Bydgoszcz 1986".
Koncert z Jarocina'86 został utrwalony przez ekipę filmową brytyjskiej telewizji BBC kręcącą wówczas dokument "My blood your blood". Ze względu na złe oświetlenie sceny nie trafił on ostatecznie do filmu.
Rok później zespół zawiesił działalność by po kilku miesiącach ją wznowić w składzie Kaźmierczak-Woźniak-Buhl. Wkrótce dołączył Urbański, od 1988 r. grający na zmianę z Markiem Maciejewskim, który pełnoprawnym członkiem został grupy w 1990 r. czyli po odejściu Urbańskiego. Jacek Buhl zastąpiony został w 1989 roku przez znanego z Abaddonu Tomasza "Perełkę" Dorna (dr). W tym składzie nagrana została płyta zatytułowana po prostu "Variete" (1993) niosąca za sobą częściową zmianę stylistyki (słyszalne elementy jazzu),a także kolejne krążki (Koncert "Teatr Stu" i "Wieczór przy balustradzie"). W 1992 Kaźmierczak i spółka zwyciężają FMR Jarocin. Przed rejestracją albumu "Nowy Material" Dorna zastąpił Jarek Hejman. W 2006 roku odchodzi współzałożyciel grupy - Woźniak.
Mimo, iż Variete uznawane jest przez wielu za czołowego przedstawiciela zimnej fali, Grzegorz Kaźmierczak we współczesnych wypowiedziach zdaje się odcinać od tegoż nurtu. Na uwagę zasługuje fakt,iż jest on także autorem dwóch tomików wierszy: "Głód i przesyt",oraz "Record-Play".
Oficjalną dyskografię uzupełnia rozprowadzana w 1984 roku przez zespół kaseta demo pt. "Nothing".


Variete (1993)





Wieczór przy Balustradzie (1996)


1.Bohater liryczny
2.American Way
3.Chcę wyjechać
4.Pociągi na wietrze
5.Z "Mózgu" do "Gongu"
6.Są dni
7.Kocham cię
8.Amfa - Romeo i Julian
9.Samochodowy Atlas Polski
10.Hotel

hasło do obu albumów: Turio