sobota, 6 lutego 2010

Yankee Rose

Dużo o nich nie wiem ale jedno chyba nie ulega wątpliwości ,że na swoją nazwę użyli tytułu jednego z największych przebojów Davida Lee Roth napisanego wspólnie ze Steve Vai'em w 1986 roku, co już właściwie tłumaczy z jakim rodzajem muzyki mamy do czynienia. Grupa powstała w kwietniu 1994 roku w Warszawie a już w sierpniu została laureatem festiwalu rockowego w Węgorzewie. Dużo koncertowali jednak nigdy nie przebili się do czołówki naszych metalowych wykonawców. Jedyną płytę jaką po sobie pozostawili nagrali w 1996 roku dla firmy Croon Records w składzie ; Paweł Konduchowicz (śpiew), Maciej Pątek (gitara), Maciej Kyrcz (bass) i Maciej Tarkowski (perkusja). Przez grupę przewinął się również Jarosław Hertmanowski - gitarzysta i lider Hetmana. W jedynej recenzji tej płyty jaką znalazłem napisano :
"Z bliska wygląda to tak: canto z okolic AC/DC, ale bez odpowiedniego ostrza (bo stłumione produkcją), a do tego melodyjny refren spod znaku rozrywkowej sztampy. Starają się krzesać istry z rockowych szablonów, ale też przytłoczyć słuchacza ciężkim , typowo metalowym brzmieniem i zauroczyć rockową balladą..."
Tak więc jest wszystko czego potrzeba w tego rodzaju produkcjach. :-)


Yankee Rose (1996)


KLIK

12 komentarzy:

Analogowe ucho. pisze...

Gdzie tu śpiew z okolic AC/DC słuchać to ja nie wiem ;-) Ciekawe gardło ma wokalista

Fajny "kawer" mógłby być z 51 gdyby nie zgrali "toczka w toczkę"
I w ogóle takie strasznie schematyczne, a gitara (ziew...) szkoda gadać... Jakieś takie mało melodyjne w porównaniu i nie, do David Lee Rotha.........

Endi pisze...

Całkiem sporo zespołów, w latach 90-tych, próbowało się przebić na naszym rynku z tzw. amerykańską muzyką: Lessdress, Syndia, Klaatu. Tak naprawdę udało się tylko Irze.
O ile dobrze pamiętam wersja kasetowa ich płyty różniła się od CD jednym utworem. To było właśnie "51" TSA.

Anonimowy pisze...

Fajna ta płytka szukałem jej dłuzszy czas - kasetke gdzies mi "wcieło" wiec wielkie dzieki za link :)
Ogólnie z tego rodzaju muzyki polecam zespół Shout - http://www.myspace.com/shoutpl

Podobnie do shout gral zespół Squaw - http://squaw.mp3.wp.pl/?tg=L3Avc3RyZWZhL2FydHlzdGEvOTUzMC5odG1s

I jescze jedna kapela z lat 90 Hi-Wow ale o nich słuch zaginał - mam tylko dwa utwory , wiem ze była wydana cała płyta ale ciezko ja dostac
pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

a ja z nimi grałem na basie od poczatku, do płyty nie dotrwałem, przewałki finansowe wokalisty/managera były raczej nie do zaakceptowania, płyta jest cienka jak barszcz, pomysły były ale wykon i realizacja ponizej krytyki, ten band jednak najlepij wychodził na koncertach, a zagralismy ich całe mnóstwo
pozdrawiam
P.S.
A gitarzysta ( Maciek Pątek ) jest jednym z najciekawszych gitrzystów jakich znam do dzis
pozdro
Marek

Anonimowy pisze...

To był 1995 rok, chyba jesień. Miałem 11 lat i Yankee Rose usłyszałem/zobaczyłem w Bielsku-Białej przed ratuszem. Supportowali wtedy Golden Life. Zagrali nawet przeróbkę kawałka Goldenów - "Natura". W ich wykonaniu to było chyba - Glazura:) Stałem pod samą sceną dopóki Goldeni nie zaczęli grać. Zaczęli wspomnianą już Naturą w bardzo ostrej wersji no i niestety musiałem się wycofać bo by mnie zadeptali w pogo:) W zasadzie w tym dniu zaczęła się moja przygoda z muzyką rockową, która trwa nieustannie do dziś:D Wielkie dzięki za tą płytkę, może nie powala na kolana, ale miło przywołuje wspomnienia pierwszych kaset, gazet muzycznych, no i programów TV typu Clipol i Halogramy gdzie non stop leciał teledysk "Nie pytaj" Yankee Rose :)

Anonimowy pisze...

NO to komentarz Marka pierwszego basisty jest kosmiczny. nie komentuje ale to chyba z zemsty ze......oki dalej nie brne w szczegoly po prostu super. A co do Macka to zgadzam sie a nawet bardziej ze byl i mam nadzieje dalej jest tak z jego graniem jek wtedy SUPER WIOSLO LZA SIE W OKU KRECI JAK SLICHAM JEGO GITARY NA PLYCIEPs. to wlasnie On zasugerowal ze Marek nie da rady nagrac tej ZLEJ plyty

Anonimowy pisze...

NO to komentarz Marka pierwszego basisty jest kosmiczny. nie komentuje ale to chyba z zemsty ze......oki dalej nie brne w szczegoly po prostu super. A co do Macka to zgadzam sie a nawet bardziej ze byl i mam nadzieje dalej jest tak z jego graniem jek wtedy SUPER WIOSLO LZA SIE W OKU KRECI JAK SLICHAM JEGO GITARY NA PLYCIEPs. to wlasnie On zasugerowal ze Marek nie da rady nagrac tej ZLEJ plyty

Anonimowy pisze...

ps do poprzedniego. to pisal wlasnie ten zly wokalista - menager dzieki ktoremu Marek nawiasem mowiac super kumpel,zagral tyle koncertow i przezyl jakas przygode zycia. nikt nie jest doskonaly SORRKI

Anonimowy pisze...

LOL. Link już wprawdzie nie działa, ale nadal mam gdzieś kasetę kupioną po koncercie w Jastarni w porcie.
To było 15 lat temu, jak ten czas leci.

Anonimowy pisze...

Witam
Tak dla poparcia mojego poprzedniego wpisu o wokaliście Yankee Rose - nie wstydźmy się tego nazwiska - PAWEŁ KONDUCHOWICZ zapodaje linka - tak właśnie kończą ściemniacze:)
BTW - do dziś nikt go nie znalazł :)
Pozdrawiam i sie nie kryje: były (mimo wszystko) basista Yankee Rose - Marek Bazior

Anonimowy pisze...

http://www.policja.koszalin.pl/posz_poszukiwani.php

sorki z rozpędu zapomniałem o linku :)
Marek

Anonimowy pisze...

Mógłby ktoś zreuploadować?