sobota, 3 lipca 2010

Hibernacja

Na ogół nie spełniam pojedyńczych próśb ale dzisiaj spełnię bo mam taki kaprys i Elek baaardzo prosi. Może i On się czymś podzieli , bo jak sam pisze "wstyd się nie podzielić ".


Władysław Komendarek - Hibernacja #1 (1990)



A1 Płynąca Plazma 4:35
A2 Przywitanie Kosmitów 5:26
A3 Symfonia Istnień 4:35
A4 Zamknięta Galaktyka 4:20
B1 Znikające Promienie 4:55
B2 Trzeci Test 4:37
B3 Hibernacja Nr 1

KLIK

10 komentarzy:

biała dama pisze...

A ja szukam kasety "Ziemia jest". Była tam m.in. Asunta, Ewa Braun, Free Tibet. Ktoś ma?

Piotr K. pisze...

To była ostatnia prośba jaką spełniłem.
55 osób zassało i nikt nie powiedział dziękuje, nawet ten który tak baaardzo prosił.

Stary człowiek i może pisze...

Nie dziękują pewnie z przekonania że tam bo drugiej stronie to stoi komputer który wszystko sam robi.
Jedno, tytułowe nagrane, z płyty wydanej rok później.

http://rapidshare.com/files/405694534/Fruwajaca_Lalka.flac

gLan anoNim pisze...

jesli mam byc szczery - niedobra to plyta, przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu. Napisze dziekuje, choc jesli mam byc szczery, krótko po przesluchaniu wywalilem te pliki.

gLan anoNim pisze...

Nie rob sobie Piotrze zawrotu glowy ze zgraniami w miare dostepnych plyt, szkoda zycia na cos, co i tak po jakims czasie zostanie skasowane. Poza tym i tak znajdzie sie ktos, komu format czy jakosc zdjec nie odpowiada.
Jesli komus zalezy, juz taniej wyjdzie wydac kilkanascie zeta na orginal niz cala zabawa z dostrojeniem, podlaczeniem, odszumieniem, przycinaniem.. itp..

Stary człowiek i może pisze...

g.Lan. Przecież Piotr tego nie zgrywał, on tylko skserował, jak ostatnio czyni i jak czynił w zasadzie od początku. Pietrek K. Ka ja kseroboj.

Anonimowy pisze...

A czy ty Piotrze K. podziekowałeś tym ktorym podpierdoliłeś tę jak i 90 kilka procent innej, wczesniejszej muzyczki podanej na tym "blogu" ?

Piotr K. pisze...

Ups, prywatny detektyw po raz kolejny na blogu.
:-)
Pocałuj mnie w dupę , już Ci to mówiłem przy okazji postu o Jaryczewskim.


Darek masz całkowitą rację nie zgrywam płyt (a jeśli już to sporadycznie),kupuję je, zwłaszcza vinyle.
Dobrze o tym wiesz, więc czego się prawie przy każdym poście dopierdalasz jak nie do jakości to do zdjęć.
A ostatnio nawet zacząłeś się przypieprzać do ludzi którzy chcą się z innymi czymś podzielić używając majego cboxu.
Kurwa net jest taki wielki że pewnie znajdziesz tam coś dla siebie, jeśli tu wszystko ci nie pasuje.

Dla zainteresowanych: muzyka do tego posta pochodzi z http://www.myzuka.ru/artists/39774/wladyslaw_komendarek.html
a więc od "przyjaciół Moskali".
Ale jeszcze trzeba to było wrzucić na jakiś wieszak żeby Wam było wygodnie.

Anonimowy pisze...

Piotr, dzięki za to co robisz.

Co do tych detektywów to są ludzie zazdrośni,nie mający nic do powiedzenia,chcący na siebie zwrócić uwagę komentarzami typu "podpierdolił linka, nie to zdjęcie, tekst nie jego...".
Nie ma wogóle sensu z takimi dyskutować, należy traktować ich jak powietrze.

Au, Darek, Marekjarek czy jak mu tam jeszcze to ciekawy przypadek. To człowiek chory ale nie zdający sobie z tego sprawy. Może rodzina to widzi w jego zachowaniu ale nie on. Przypadek maniakalny, potrzebujący słuchaczy, utwierdzony w przekonaniu że tylko on może coś zrobić dobrze. Takiego wyrzucisz jednymi drzwiami to wejdzie oknem. Pozbędziesz się go tylko wtedy gdy znajdzie grono osób którym może udzielać wskazówek jak i co należy robić aby zrobić tak jak on. Ale narazie się na to nie zanosi bo na swoim blogu ma tylko jednego emeryta który podsyła mu płyty z Kołobrzegu do zgrywania. Tak więc będziesz się musiał z nim męczyć. Byłeś dla niego za miękki jak tu zawitał pierwszy raz, pozwalałeś mu na dużo. Przepraszał i wracał bo jest od tego uzależniony, musi mieć słuchaczy.
Zadomowił się tu na dobre i teraz uważa tę strone za swoje terytorium do pouczania.
Ciężki przypadek.
Nie byłbym zdziwiony gdyby ten "detektyw" i Au był tą samą osobą.

bg

Stary człowiek i może pisze...

Trzeba było tak od razu. Podać link temu który szukał tej płyty, (a przy okazji też innym) a nie męczyć się, na własną prośbę, z ściąganiem i wrzucaniem ponownie.
Jak widzisz i tak tego nikt nie docenił (podziękowań brak) a przy okazji jeszcze naraziłeś się na zarzut nieuczciwości.

Czasem lepiej zrobić to chłopski rozum czyli w tym przypadku "kopiuj wklej"

ps: a propos ja bym chętnie podziękował za płytę Krawczyka ;-)