niedziela, 4 listopada 2012

Cytadela

Cytadela została zbudowana przez Cara Aleksandra I, by stłumić nastroje niepodległościowe w Polsce po Powstaniu Styczniowym (które zresztą i tak było ruską prowokacją). Była największym więzieniem jakie kiedykolwiek zbudowano. Taka nazwa zespołu przyśniła się Wasylowi w nocy, w 1987 roku. Był wówczas uczniem tzw. 'liceum eksperyment' na Warszawskim Wrzecionie. Maniakiem metalu i zimnej fali. Pewnego dnia zaproponował wspólne granie Alexowi Kłosiowi. Ten podobnie jak Wasyl marzył o założeniu kapeli rock'n'rollowej i był zanurzony aż po czubki włosów, wówczas jeszcze bujnych, w tych samych klimatach. Spotykali się przez kilka dni u Alexa w domu. Każdej "próbie" towarzyszyła konsumpcja dwóch butelek czerwonego wina. Grali speed metal.Wasyl na własnoręcznie skonstruowanym basie. Niedługo potem Wasyl wyszedł z "profesjonalną" propozycją. Jego nauczyciel chemii załatwił rodzącej się kapeli koncert w samym Remoncie, legendarnej Mekce warszawskiego punka. Był jednak mały problem - Cytadela nie miała ani jednej piosenki. Nie zagrała także nigdy z perkusistą. Sawicki załatwił więc trzy dni prób na sali w której mieli wystąpić. I tak to Wasyl i Alex wspomagani przez utalentowanego hipisowskiego perkusistę Jarka Frankowskiego przygotowywali się jak zawodowcy w kultowej sali polskiego undergoundu. Na koncert przyszło kilkadziesiąt osób. Zagrali pięć piosenek. W finale Alex zdemolował swoją gitarę. Tak narodziła się Cytadela. Wasyl stał się jej mózgiem i sercem. Kapela grała piosenki komponowane i nagrywane przez niego domowymi środkami. Rocznie z jego pokoju wychodziły na świat nawet dwa materiały. Od razu działał profesjonalnie. Nagrywał dziesięć utworów i mówił:*proszę, to materiał, są próby a potem koncerty do zagrania, tu i tu.*


Takie podejście sprawiło, że w jego zespole grali najlepsi muzycy z Żoliborskiej załogi. Perkusista Sidney Polak 1988-92 (T-Love oraz SidneyPolak), gitarzysta Mikis Cupas 1989-91 (Wilki), perkusista Marek Kanclerz1991(Gardenia), klawiszowiec Maciek Wyrobek 1987-91 (obecnie znany DJ), basista Wojtek Szewko 1991(Trawnik). Zespół koncertował w studenckich klubach i knajpach postkomunistycznej Warszawy. Największym sukcesem kapeli była nagroda na festiwalu w Jarocinie w 1990 r. Wasyl przesiadł się tymczasem z basu na gitarę. W 1994 roku Cytadela nagrała płytę dla SonyMusic (Cytadela MJM 293), i przez chwilę wydawało się, że wówczas do zespołu uśmiechnęło się szczęście. Był to jednak okres prawdy dla kapel zakładanych przed kilku laty przez licealnych entuzjastów. W 1996 r.Cytadela rozpadła się.

Ale to nie był definitywny koniec. Co było dalej można przeczytać na ich stronie


Cytadela (1994)



  1. Niech wszyscy klasną w dłonie
  2. (Warszawski) Spleen
  3. Strzępy
  4. She said
  5. I used to use to
  6. Cytadela
  7. Dzień za dniem
  8. Old man
  9. Stranger 27
  10. Gudi - Gudi
  11. Mc beth
  12. Relacje

Archiwum (2002)


 
 
 
1. Zenek
2. Czarna ziemia
3. Jeśli tylko chcesz
4. Dobranoc
5. Teatr
6. Dom
7. Cytadela
8. Nowa gra dla świata
9. Tu i teraz I
10. Tu i teraz II
11. Niech wszyscy klasną w dłonie
12. Relacje
13. Te ulice

 
 
 


4 komentarze:

Sevillian pisze...

oba kliki są do tego samego pliku (1-szej plyty)

Piotr K. pisze...

Poprawione

Peter S. pisze...

"Cytadela została zbudowana przez Cara Aleksandra I, by stłumić nastroje niepodległościowe w Polsce po Powstaniu Styczniowym (które zresztą i tak było ruską prowokacją). Była największym więzieniem jakie kiedykolwiek zbudowano".

To przykre że zespól skądinąd warszawski nie zna swojego miasta i opowiada na temat jego historii dyrdymały, siejąc przy okazji zamęt w głowach swoich fanów.
Aleksander I zmarł w 1825 r., Powstanie Styczniowe to lata 1863-1864. Cytadelę zaś wzniesiono z rozkazu cara Mikołaja I po upadku Powstania Listopadowego (początek budowy 1832), i nie było to "największe więzienie jakie kiedykolwiek zbudowano" tylko typowy XIX-wieczny obiekt militarny. Funkcję więzienną pełnił znajdujący się na terenie cytadeli Pawilon X (dawny magazyn umundurowania), będący więzieniem śledczym (przejściowym), goszczącym w swych progach jednorazowo nie więcej jak 50 podejrzanych.

Ja rozumiem, że panowie "artyści" wagarowali w czasie lekcji historii, więc lepiej by było żeby zamiast się ośmieszać opowiadaniem dyrdymałów skupili się na nutkach i akordach, bo z tym u nich też bardzo cieniutko.

Un titled pisze...

Upload już niestety wygasł, czy można prosić o ponowne dodanie albumów?