
Post napisany przez "taran"-a z zaprzyjaźnionego forum NASZEREGGAE.
Na początku lat 80-tych bodajże koło 83 roku w głowach sąsiadów z klatki schodowej zrodził się ambitny pomysł założenia zespołu. Pierwsze próby zespołu odbywały się w pobliskim MDK, gdzie członkowie zespołu zdobywali pierwsze szlify i zaczynali tworzyć. Po kilku próbach skład zespołu wykrystalizował sie . "Na trzeciej próbie ustalił się skład. Kalosz, który był basistą po raz drugi nie przyszedł na próbę pągosów i na perkusji zagrał Wrona (który cały czas o tym marzył), a na basie Dżu - perkusista, który też o tym marzył. Na czwartą próbę przyszedł Mrówa - sąsiad z Pańskiej 55. Nie dość, że był fajny, to razem z Brylem założył zespół Kryzys i miał już spore doświadczenie". Nazwa zespołu znaczy znaczy tyle co "Bóg z nami" i podobno tej samej nocy przyśniła sie Wronie i Dżeksonowi. Mniej wiecej tak powstała jedna z wielu niedocenionych polskich kapel tamtych czasów. Immanuel mimo, że przez wiele lat nie był powszechnie znany i popadł w zapomnienie, ale w latch 80-tych był czołowa kapelą grającą reggae w naszym kraju, koncertował z takimi sławami jak Izrael czy Bakszysz. Kapela grała rownież w Jarocinie, gdzie w 1986 r. zrobiła furorę kawałkiem "Niepotrzebni" (potwierdzam że tak bylo - dodane przez piotraK) i słowami tekstu " Niepotrzebny jest prezydent, niepotrzebny jest konfident, niepotrzebne jest CIA, niepotrzebne jest PZPR" za co zespół wyladował w więzieniu na 3 miesiace (o tym nie wiedziałem). Zespół z biegiem czasu zdobywał, swoją żywiołową mieszanką reggae, jazzu, i mnóstwem sponatniczności coraz większe rzesze fanów do tego stopnia, że Immanuel zagrał kilka koncertów zagranicą między innymi w USA. Po powrocie zespół wchodzi do studia i rozpoczyna nagrywanie materialu "Moons" który jednak nie został nigdy oficjanie wydany. Kolejny dzieckiem Immanuela jest zapis jednodniowego jam-sesion podczas którego został nagrany jeden z bardziej cenionych przeze mnie materiałów, głównie dlatego ze zespół nagrał cały materiał i zmiksował w ciągu jednego dnia. Materiał nie bez powodu został nazwany 1 Dzień, z tego co mi wiadomo podczas sesji nagraniowej udzielał sie Robert Brylewski i Darek Malejonek co dodatkowo podnosi prestige tego niesamowitego materialu. Podczas słuchania czuć emanujaca energię która pozostawia ślad na długo, do tego stopnia że za każdym razem "1 Dzien" brzmi równie niesamowicie. Aktualnie grupa reaktywowała się i znowu koncertuje, a światło dzienne zobaczyły nie publikowane materiały....

W 1993 roku SPV wydaje zarejestrowaną w studio Złota Skała płytę Immanuela "1 dzień".
" Nasza płyta nazywa się "Jeden dzień". Wszystko od ustawienia sprzętu, przez nagranie po remiksy trwało jeden dzień. Ta płyta to zapis jednego dnia w naszym życiu. (...) Nasza muzyka to nihilizm brzmieniowy, przekaz energii i wibracji. Jesteśmy zespołem, który zmienia stylistykę co cztery miesiące. (...) Po pierwsze [Immanuel] to zespół nie doceniany. Podpunkt jeden a - jest to jeden z najlepszych zespołów w Polsce. B - nikt nie grał podobnej muzyki. B jeden - kocham kapelę". (Vronescu w Tylko Rock nr 3 z 1993 r.)
Immanuel - 1 dzień
1. immanuel - milosc (3:11)
2. immanuel - swiatlo (1:58)
3. immanuel - angel (3:24)
4. immanuel - day ahead (3:19)
5. immanuel - daj (3:41)
6. immanuel - walczyk (3:38)
7. immanuel - the source (3:41)
8. immanuel - real love (2:46)
9. immanuel - direction (2:36)
10. immanuel - 21´c (3:50)
11. immanuel - brain (4:39)
12. immanuel - instrumental dub (2:44)
Material zremasterowany, jakosc 320 kb/s
wiecej info
http://www.immanuel.pl/info/http://www.sendspace.pl/file/9n7i1blx
http://rapidshare.com/files/32806820/IMMANUEL-1_DZIEN__1992__by_taran_.rarHasło: naszereggae