poniedziałek, 14 stycznia 2008

Pamięci Skiby

Wracamy do bluesa.
Piątego dnia Festiwalu Muzyków Rockowych Jarocin 83 odbył się koncert, który pozostał w pamięci wielu osób w nim uczestniczących, w tym także mojej. Koncert niezwykły ,można powiedzieć -małe misterium poświęcone zmarłemu dwa miesiące wcześniej Ryszardowi Skibińskiemu. Był to zarazem ostatni w XX wieku koncert grupy Krzak , która była gospodarzem koncertu. Przez scenę przewinęła się plejada wspaniałych muzyków, składających w ten sposób hołd zmarłemu koledze. Kilkutysięczna publiczność stojąca po kostki w błocie ,po kilku godzinach nieustannego deszczu, równierz nie była obojętna na to co się dzieje na scenie. Wzniesiono wielki drewniany krzyż i zapalono setki świec i zniczy. Atmosfera była niesamowita a w powietrzu unosił się duch jedności i braterstwa. W przemoczonych trampkach i trzęsąc się z zimna staliśmy i słuchli wspaniałej muzyki płynącej ze sceny ,zdając sobie sprawę że uczestniczymy w niezwykłym wydarzeniu. Koncert trwał do świtu, a na murawie rozpalono kilkanaście małych ognisk w celu ogrzania się ,co dodatkowo stworzyło unikalny klimat. Przez lata nie zdawałem sobie sprawy, że ten koncert został zajerestrowany a wydana po 23 lat płyta jest dla mnie takim właśnie "wehikułem czasu" o jakim śpiewał Rysiek Riedel z Dżemu, również w tym koncercie uczestniczący. Polecam tę płytę, bo pomimo nienajlepszej jakości nagrania jest to naprawdę rzecz unikalna, a muzyka na niej zawarta nic nie straciła pomimo upływu tylu lat.

Krzak - Pamięci Skiby koncert Jarocin 1983


7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

niestety nigdy nie byłem na takim koncercie... był w moim miescie to SBB i Budka Suflera...ale w pomieszczeniu....w dniu kiedy jechałem do wojska grała Omega.
ale zaden z koncertów bluesowych nie znam z osobistego bycia.
dlatego dzieki za takie wspomnienia....

Anonimowy pisze...

niestety, wyskakuje komunikat:
We're sorry, this file has been removed.

Piotr K. pisze...

Nie wiem czy to oznacza że dobierają mi się do dupy, być może nie,ale dziś usunięto wszystkie file i zlikwidowano moje konto na divshere.

Anonimowy pisze...

myślę ze to oni roba czystki na wlanych serwerach.czytam o tym.takie zabezpieczenie w razie czego)nie poddawaj sie,jak to śpiewali.dobra robota,nie czytam już teraz rocka.wole ten blog,momentami czuje sie jak bym przeglądał stare dobre non stopy,tylko pracy w kopalniach mniej heheheh.pozdrawiam

Anonimowy pisze...

I ja pamietam ten koncert....chyba najbardziej przejmujacy jaki mialam okazje obejrzec...misterium...
sytri_

dziecko kwiatu pisze...

hmmmm...mam pytanie : jakie jest hasło dla tej płyty?
bo gdy wypakowuję to trzeba podac hasło...

Anonimowy pisze...

Właśnie, hasło. Ja również ściągnęłam i również muszę podać hasło.