czwartek, 3 stycznia 2008

Krzak'i

W następnych paru postach będzie trochę bluesa bo już dawno tu nie gościł (ostatnio chyba w czerwcu) a nazbierło mi się parę płyt godnych zaprezentowania. Na pierwszy ogień pojdzie grupa Krzak z płytą "Krzak'i". A ponieważ wersja winylowa różni się trochę od kompaktowej postanowiłem wrzucić obie.

Komentarz Marcina Jacobsona zamieszczony na wkładce do kompaktu.

"Rok 1982 należał do najtrudniejszych w karierze Krzaka,zresztą nie tylko jego.Stan wojenny, godzina milicyjna i zakaz organizacji koncetów, spowodowały artystyczną hibernację i pustkę w domowych budżetach. Niepewność dnia powszedniego potęgowała frustrację również u ludzi żyjących z grania.Gdy w marcu władza "poluzowała śrubę" ruszyliśmy w trasę,o której, z dzisiejszej perspektywy, mogę powiedzieć,że była najbardziej wyczerpującą ze wszystkich. To był istny obłęd. Ludzie,obywatele tego smutnego kraju, mieli dość beznadziejnej codzienności, więc koncerty traktowali jak radosną wizytę w enklawie normalności,by nie rzec, wolności.Graliśmy non stop,bez dnia przerwy,po dwa koncerty dziennie.Na widowni szalejący tłum a na zapleczu smutni mundurowi z długą bronią. Gorzałka i "trawa" jako antidotum na stres, samotność i poczucie zagrożenia. Prawdę mówiąc po tej trasie wszyscy nadawaliśmy się "do czubków". 8 czerwca do grupy zostaje przyjęty Jorgos Skolias a kilka tygodni pózniej Leszek Dranicki.Krzak w 5-cio osobowym składzie zaczyna próby w Zakopanem. Nagle wraca atmosfera, jakiej zazdrościły nam wszystkie zespoły.Niemal rodzinne relacje i odnaleziona radość wspólnego grania, była najwyraźniej reakcją muzyków na to wszystko co wtedy działo się wokół. Na dzień przed pierwszą trasą do grupy odłączają Apostolis Antymos i Ryszard Skibiński. Ten to Krzak mniej więcej rok później nagrał płytę "Krzaki", która u wielu wywołała mieszane uczucia.
To był naprawdę doskonały band, naturalny żywioł,poparty niezłym warsztatem i fantazją muzyków, którzy potrafili słuchać się nawzajem, zaskakiwać, bawić dzwiękiem i rytmem, co na naszej scenie było ewenementem."Z tej przyczyny" z grupą tak chętnie grywali znamienici goście - Krzesimir Dębski, Irek Dudek, Ziut Gralak, Rafał Rękosiewicz, Rysiek Riedel, Józef Skrzek, Tomasz Stańko i inni."

Krzak'i (1983)
(winyl Tonpress KAW SX-T 24)


1. "Biała myszka" (Tyl / Witkiewicz)
2. "Lista kowbojów" (Winder / Falkowska)
3. "Płynny owoc" (Rzepa)
4. "Kim jesteś - listonoszem ?" (Winder / Skolias)
5. "Blady jak sól" (Green, Heyman / Sour, Eyton)
6. "Come on - część I" (Dranicki, Kawalec, Ryszka, Skolias, Winder / Dranicki)
7. "Początek końca, czyli trawa na śniadanie" (Skibiński, Winder)
8. "Come on - część II" (Dranicki, Kawalec, Ryszka, Skolias, Winder / Dranicki)
9. "Kosma" (Skolias)
10. "Heartbreaker girl" (Winder /Falkowska, Skolias)
11. "Ryba" (Ryszka)
12. "Blues dla nieobecnych" (Winder / Nowicki)
13. "Pije Kuba wśród nocnej ciszy" (pieśń ludowa)

zespół:
- Apostolis Antymos - gitara, bass, instr. perkusyjne (6,8,10)
- Leszek Dranicki - gitara, śpiew (4,5,6,8,10,13)
- Jerzy Kawalec - bass, gitara, syntezator, instr. perkusyjne, śpiew (2,3,4,6,8,12,13)
- Andrzej Ryszka - perkusja, bass, śpiew (2,4,6,810,11,12,13)
- Ryszard Skibiński - harmonijki, śpiew (2,4,6,7,8,10,12,13)
- Jorgos Skolias - śpiew, instr perkusyjne (2,4,6,8,9,10,12,13)
- Leszek Winder - gitary, śpiew (2,6,7,8,10,12,13)
- Ryszard Tyl - gitara, śpiew, akustyk (1,2,13)
goście:
- Krzesimir Dębski - skrzypce, syntezator (4,10)
- Wojciech Karolak - Crumar T-2 modified by M. Mroczkowski (4,6,8,10,12)
- Ryszard Riedel - śpiew (2)
- Marek Kapłon - chóry (2)
- Mirosław Rzepa - gitara (3)

http://rapidshare.com/files/72802318/Krzak_1983_Krzak_i.zip


Krzak'i (2005)
(kompakt)

7 komentarzy:

CresceNet pisze...

Gostei muito desse post e seu blog é muito interessante, vou passar por aqui sempre =) Depois dá uma passada lá no meu site, que é sobre o CresceNet, espero que goste. O endereço dele é http://www.provedorcrescenet.com . Um abraço.

lemano pisze...

Wiem że ta płyta nie zyskała najlepszych ocen krytyki ale dla mnie to najlepsza płyta Krzaka, o ile nie jedna z lepszych płyt z lat 80-tych, ostatnio słucham sporo nowszej muzyki, głównie zespoły związane z Wojtkiem Szadkowskim ale gdy zaczynam odczuwać przesyt to właśnie krzak idealnie mi pomaga, SBB i Exodus również. A propos The Rock SBB to naprawdę niezła płyta, widać chłopaki w formie, szkoda że na północy nie grają koncertów.

Piotr K. pisze...

Jest to dziwna płyta ,jakby nie pasująca do tego co wtedy wydawano.A to, że jest niejodnolita stylistycznie można raczej zaliczyć do jej plusów.Zawsze jak jej słucham mam dziwne wrażenie jakby została nagrana sposobem "live in studio". Rockowy "Come on" czy lekko funkujący "Kim jesteś-listonoszem" to napewno utwory którzych nie powstydziłyby się zachodnie grupy.

lemano pisze...

Mam dokładnie takie same odczucia, powiem wprost ten rozbudowany, bardzo poszerzony skład krzaka bardziej mi odpowiadał, ale faktycznie płyta jest trochę dziwna ale może na tym polega właśnie jej urok ? Fajnie że ją przypomniałeś, pozdrawiam.

Pom_mmm pisze...

_ yHy _

fajne te Krzak_i

_ _ DZIĘKI _ _

anusia pisze...

Świetnie że przypomniałeś Piotrze o tej płycie... to jedna z lepszych polskich płyt z tamtego okresu...

Pozdrawiam :-))
-Ania-

P.S. a Tristan ?... nie da się go nie lubić :-))

generator pisze...

Wielu ludzi zapomniało juz o kapeli Krzak.Dzięki za informacjeo o płycie.Jak obracamy sie wokół starych nagrań to nigdzie nie mogę znaleźć płyty zespołu Kwadrat pod tytułem Polowanie na leśniczego.Czy ktoś moze pomóc mi w tej sprawie?