sobota, 25 lipca 2009

Apogeum - utwory nieznane

Z bluesem narazie koniec tych kilka tygodni chyba wystarczy na jakiś czas. W tak zwanym "międzyczasie" dostałem kilka interusujących rzeczy od ludzi odwiedzających ten blog. A żeby Was nie zniechęcać, licząc na to że w dalszym ciągu będziecie się dzielić swoimi niejednokrotnie unikalnymi nagraniami, nie pozostaje mi nic innego jak zaprezentować nadesłane materiały.
W poście ze stycznia tego roku napisałem że chciałbym kiedyś posłuchać materiału jaki nagrała grupa Apogeum na swoją pierwszą płytę. Teraz wiem już trochę więcej o tym materiale. Nagrano go w studio na Malczewskiego w 1983 roku. Grupa miała na to dwie godziny więc nagrywano wszystko 100% na żywo. Zarejestrowano ok. 40 min. muzyki ( trzy utwory: Matnia,Taniec błazna i Ataksje) które były swego czasu puszczane w radio. Niestety nadal nie wiem czy ten materiał się zachował.
Natomiast ogromnie byłem zaskoczony, gdy pewnego dnia dostałem list od pani Agnieszki Bańkowskiej ,żony śp. Piotra Bańkowskiego, która przesłała mi jedyne jakie się zachowały koncertowe nagrania Apogeum z pierwszego okresu ich działalności.
Chciałbym tą drogą jeszcze raz serdecznie podziękować pani Agnieszce za to że, umożliwiła mi i Wam zapoznanie się z tym unikalnym materiałem.


Zespół powstał w 1982 roku w Warszawie ,działając początkowo pod nazwą Fatum zamieniając ją w 1983 roku na Apogeum . Pierwszy skład grupy to Jarosław Wójcik - gitara,Paweł Szyller - bas i Piort Bańkowski - perkusja. W roku 1983 jako laureat krakowskiego Open Rock dostali się do Jarocina 83 , gdzie zostali laureatami Złotej Dziesiątki a znakonita większość jarocińskiej publiczności właśnie ich a nie grupę Hak widziała jako zwycięscę Jarocina. Grywali duże formy muzyczne z pogranicza hard rocka, psychodeli i muzyki progresywnej, pozostawiając sporo miejsce na improwizację. W ich muzyce wyraźnie słychać było zafascynowanie twórczością King Crimson, Franka Zappy czy Cream. Prawdziwa i szczera muzyka, dobry kontakt z publicznością oraz próba poszerzenia ich horyzontów muzycznych były podstawowym celem grupy. Już bez Pawła Szyllera, z Kciukiem na basie, nagrali album dla klubu płytowego RAZEM, ale o tym już pisałem. Paweł Szyller zmarł w połowie lat 80-tych. Piotr Bańkowski pograł jeszcze w grupie Korpus i Chocolate Spoon, zmarł w roku 2002.


Apogeum - Nieznane nagrania


24 komentarze:

Arturro pisze...

muza ciekawa jednak za mpeg-4 128kbps powinni wsadzać do więzienia, wszystko pływa..

Piotr K. pisze...

W takiej formie to otrzymałem i nie miałem na to żadnego wpływu.

Analogowe ucho. pisze...

Genialna fotka, owego młodzieńca z wiolonczelą. Miód!

Piotr K. pisze...

A co w niej genialnego ?
Genialna to jest fotka po prawej stronie, tego psychodelika z Korei.
Luzak w prochowcu, wygląda jak by nie miał nic pod spodem.

Ha,ha,ha.

Analogowe ucho. pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Analogowe ucho. pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
gLan anoNim pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Analogowe ucho. pisze...

Tylko litości - takie unikalne nagrania podrzucajcie ludzie w sensowniejszych formatach, szkoda sztuki. Przecież tego nie ma na żadnym innym nośniku...!!

Czapkę, nisko, z głowy, chylę. Szapo ba!

Anonimowy pisze...

Nie spodziewałem się usłyszeć muzyki tego zespołu jeszcze raz.
Znowu ciarki na plecach :)
Dziękuję Agnieszko.
Dziękuję Piotrze.

Anonimowy pisze...

Pliki skonwertowane to jedynego sprawdzonego, porządnego, dobrego, niezawodnego formatu (czytaj mp3) :
http://rapidshare.de/files/47951007/Apogeum_nieznany_album.rar.html

Analogowe ucho. pisze...

Dobra "Boziu" widzisz to i nie grzmisz? Dobra boziu, rzadko Cię o coś proszę, dlatego właśnie że rzadko, raz jeden raz wysłuchaj mojej prośby i KURWA MAĆ, pierdolnij, pomiędzy oczy tego który z mp4 zrobił mp3. Traf celnie!!! Może się ów debil ocknie!

Szkoda że owe nagrania pochodzą z "jakiegoś" IPoda. To są tak unikalne nagrania, że serce po porostu z żalu wyje. Ogromnie! No po porostu łzy w oczach mam.

Anonimowy pisze...

Bluźnisz bracie.
"Po słowach poznacie go."
Potrzebna Ci pomoc duchowa.

gLan anoNim pisze...

Taki dobry material do unikatowe i bardzo cenne dzielo polskiej kultury, ktora przez ignorantow takich jak ten trafia do kosza.

To tak, jakbys chcial zachowac dziela polskich malarzy na zdjeciach.

Pani Agnieszce Bańkowskiej dziekuje bardzo za ten material proszac, by udala sie do jakiegos wydawnictwa zajmujacego sie muzyka z innego swiata i wydajaca ja profesjonalnie i z sercem. Sa i takie na rynku polskim, na przyklad OBUH.

Piotrze, jesli jestes z Pania Agnieszka w kontakcie, podeslij jej prosze ten pomysl. Szkoda by bylo, by ten material sie zmarnowal.

Anonimowy pisze...

I rzekł Pan - Idźcie na blogi chama konwertujcie wszystko do mp3, rozpowszechniajcie i obserwujcie z lubością jak cham pianę z pyska toczy :P

Analogowe ucho. pisze...

"To tak, jakbyś chciał zachować dzieła polskich malarzy na zdjęciach"

Wydrukowałem sobie "tłustym" drukiem, oprawiłem w ramkę i powiesiłem u moich drzwi. KLASYK!

Anonimowy pisze...

kilka nutek podrzednego zespoliku grajacego wtorna muzyke "unikatowym i bardzo cennym dzielem polskiej kultury" ????????

o kur**** komus chyba obiad zaszkodzil

Piotr K. pisze...

gLan !!!
Agnieszka dostała te nagrania w takiej formie od jednego z fanów. Pozatym jak mi napisała komputery to dla niej "czarna magia" i musiałem ją instruować jak to do mnie przesłać.
Napewno bywa tu od czasu do czasu, tak że sama przeczyta Twoją propoyzcję

Analogowe ucho. pisze...

Heh, kiedyś instruowałem pewną panią lat, ups, nie wypada, no, bliżej jej było do lat 70 niż 60. W mordę, heh udało się. Wiek tu nie ma znaczenia.

ps: obiadu jeszcze nie jadłem ;-)

Anonimowy pisze...

Umówmy się, kurde, wszyscy normalni, że tylko w mp3, niech się te "flacki z olejem" w końcu odpimpają i założą własnego flako-bloga! Obrażają, bulgoczą, nawracają, jak jakowyś Rydzyk na jedyną słuszną stronę, a z tego, co zauważyłem u pewnego znanego tu "flacowca", za grosz gustu muzycznego nie mają - co leci, to leci, byle bezstratnie, od Koterbskiej po death metal. To przypomina pewnego znanego mi koleżkę, który słuchał Maanamu, bo...Kora ma świetną dykcję,he,he. Po co to gderanie, co i w czym słuchać, skoro to każdego indywidualny gust i decyzja? Ratunkuuuuuuuuuuuuu! (i wyszedłem).

Analogowe ucho. pisze...

Może być w "małpce" ;-)

Anonimowy pisze...

faktycznie ci flakowcy rozleźli się jako ta szarańcza po wszystkich blogach i nachalnie agitują.
porządna mp3 praktycznie niczym się nie różni od tych flakowskich formatów z wyjątkiem tego, że jest znacznie mniejsza i o wiele szybsza do ściągnięcia.
apel do Piotra K. goń! i kasuj! tych nawiedzonych proroków flaka, jeśli zamiast pisać na temat uprawiają flakopropagandę.

Nikodem15 pisze...

"porządna mp3 praktycznie niczym się nie różni od tych flakowskich formatów z wyjątkiem tego, że jest znacznie mniejsza i o wiele szybsza do ściągnięcia."

Z tym się zgodzę choć to pewnie była ironia. A zgrywanie tego Apogeum do 128kbps to był idiotyzm tego, kto to uczynił.

gLan anoNim pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
toller pisze...

Po kilkutygodniowym urlopie to największa obok powrotu Pana Mietka niespodzianka. Nareszcie można tego posłuchać i da się to robić {nie pływa to tak strasznie}. Czy aby na pewno są to w komplecie nagrania z koncertu? Może 3 i 5, a reszta to te trzy studyjne? Na pewno 4 to TANIEC BŁAZNA. Co do fascynacji muzycznych muzyków: dorzuciłbym jeszcze Rush.