niedziela, 13 września 2009

Delator

DELATOR - polski zespół muzyczny grający trudną do sklasyfikowania muzykę eksperymentalną, w której dało się słyszeć elementy popowe, rockowe, nowofalowe, softjazzowe czy funkowe.
Rozpoczął działalność jesienią 1988 w Warszawie. W skład zespołu weszli muzycy późniejszego Full Metal Jacket oraz Anja Orthodox, na co dzień wokalistka grupy Closterkeller. Największa aktywność, głównie pod względem koncertowym, przypada na początek lat 90-tych. Delator dał udane koncerty m.in. w ramach FMR Jarocin (1989, 1990), KFPP Opole (1991) czy imprezy Letnia Zadyma w Środku Zimy organizowanej przez Jurka Owsiaka w warszawskim klubie "Stodoła" (1991).
Działalność zespołu dokumentuje płyta Manipulacja wydana w 1991 roku nakładem firmy Polton (później Warner Bros Records). Materiał zarejestrowano w Warszawie, producentem był Stanisław Bokowy.


Manipulacja (1991)




P.S
Materiał popdrzucił zuchu666, nie po raz pierwszy zresztą, za co mu serdecznie dziękuję.

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dzięki, szukałem tej płyty, mam też jakieś demo nagrania może uda mi się wrzucić w wolnej chwili.

Anonimowy pisze...

I chyba w pierwszej wersji Ganda Propy (tej, która była na Demo Topie Filipa Łobodzińskiego) śpiewała pani Kulda z Kosmetyków Mrs Pinky (może ktoś to sprawdzić?)

Anonimowy pisze...

Czesc Piotrze,

Szperajac po necie natknalem sie na nagrania Jaguara, prawdopodobnie z pierwszego Jarocina. Wiem, ze ludzie poszukuja tych nagran wiec podaje Tobie link: http://wolfspider.wrzuta.pl/katalog/wszystkie/6ZapZmQ5Ula/jaguar

Jakosc nienajlepsza ale moze gdyby ktos to oczyscil, wyrownal poziomy i zremasterowal, to mogloby byc znosnie. Muzyka naprawde bardzo interesujaca. Pozdrawiam.

Arek S.

gLan anoNim pisze...

Z piasku bicza nie ukręcisz. Tego, czego nie ma nie da się komputerowo uzupełnić. Już lepiej zostawić jak jest i dostroić i odszumić w winampie.
W tym przypadku pomóc może jedynie lepszy materiał zgrany z konsolety. Może jest u Chełstowskiego.. kto wie..
Te jarocińskie bootlegi mają to do siebie, że z jednej strony dokumentuja historyczne z dzisiejszego punktu widzenia wydarzenia i wyjątkową muzykę, z drugiej strony mało kto dysponuje nagraniami, jakościowo spełniające jakieś tam normy.

Piotr K. pisze...

A jak nie u Chełstowskiego to w archiwach byłej SB, bo oni też podobno wszystko nagrywali i to na lepszym sprzęcie.
:-)

Analogowe ucho. pisze...

Panie Piotrze, zabiłeś mnie Pan z tym SB. Przedni dowcip. Mniam ;-)

Co do remasteringu, bootlegów, to jest tak jak napisał "Trampek" "z pisaku bicza nie ukręcisz" ale na miły bóg, listości. Jaki to można zrobić remastering z emepczy?

Ale! wypadałoby, choć podstawowe sprawy zrobić, nawet w przypadku "empeczy" Banalne.....

A ja dalej swoje, że empczy jest do dupy, cóż, już się z tego nie wyleczę, no chyba że znacie dobrego lekarza ;-)

Ten który mnie leczy, chyba mnie oszukuje, bo ciągle "empeczy gra mi napletkowo. Hmm? ;-)

Piotr K. pisze...

To nie jest dowcip.

gLan anoNim pisze...

O nagraniach SB już słyszalem.
Założe się jednak, że juz dawno ktoś pomysłowy dokopał się do tych taśm i siedzi cicho.
Swoją drogą bardzo ciekawa byłaby edycja płyt polskiego rocka wydana w serii "Z archiwum SB"

Może ktoś z wtajemniczonych wlaśnie to czyta i w wspaniałomyślnym odruchu podrzuci jakąś próbke legendarnych nagrań SB. Nie tylko ja byłbym bardzo zobowiązany.

mietek pisze...

a do Delatora wracając, to ostatnie od nich co pamiętam to wywiad w radiu, tak gdzieś przełom 91/92, mówili że słuchają teraz tych samych trzech zespołów co wszyscy (w domyśle: Living Colour, Jane's Addiction i Red Hot Ch P) i że następną płytę nagrywają, która w stylu tych trzech zespołów będzie.

zuchu666 pisze...

...i nagrali ale już pod szyldem Full Metal Jacket :)

Anonimowy pisze...

Wracam do Jaguara

Zgadzam sie GlanAnonim. Pozostaje jedynie posluchac takiego rzecha. Pewnie jak ktos to ma w mp3, to ma i w wav ale jakosc i tak za slaba.

Wiec jakie to sa podtawowe rzeczy Analogowe Ucho? Odszumic i moze korektorem rozjasnic troche?

Ale znowu, trzeba miec wavy, ktorych nie ma...

Arek S.

TOM pisze...

Delator - prawdę powiedziawszy zupełnie o nich zapomniałem. Jak miło znów usłyszeć "Powrót do przyszłości" mam wrażenie jakbym słyszał to całe wieki temu. Bardzo miła niespodzianka - pozostałych nagrań nie pamiętam, dziękuję Piotrze.
tomasz

gLan anoNim pisze...

W tematy "formatowe" ja sie nie mieszam, bo nic z tego dobrego nie wynika. Dla mnie jest dobrze, jak jest, no bo cos jest..

Niech kazdy sobie dostraja i doprawia muze jak mu pasuje byle nie szkodzil tym innym ;)

Czekam na Full Metal Jacket.

Piotr K. pisze...

Full Metal jutro.

Anonimowy pisze...

gLan anoNim pisze...
Swoją drogą bardzo ciekawa byłaby edycja płyt polskiego rocka wydana w serii "Z archiwum SB"

A niby co ciekawego miałoby tam być? kolejne wycia Dezertera, śmiech publiki na widok JanaBorysewiczowego penisa czy może pogaduszki esbeków nt. dupy Maryni?

Piotr K. pisze...

Mój drogi kolego chyba ten blog nie jest dla Ciebie . Jest tyle różnych miejsc w sieci gdzie możesz posłuchać śpiewu a nie wycia. Polecam blog z festiwalami piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu, napewno cię zainteresuje.
Peace.

Anonimowy pisze...

Mój drogi autorze, zagadka taka - kto to napisał?:

Uwagi można zamieścić pod każdym postem .Wystarczy kliknąć na "comments".


ps. środki na przeczyszczenie dostaniesz w każdej aptece, nie potrzebujesz do tego kołobrzeskich zawodzeń.

Piotr K. pisze...

No to pryznajmniej w kwestii Kołobrzegu jesteśmy zgodni.
Czasami mnie irytują różne wypowiedzi, zwłaszcza gdy "mam dół", ale potem mi przechodzi. W tym przypadku nie mogłem się pogodzić, że nazywa się wyciem twórczość tak zasłużonej grygady jak Dezerter.

Anonimowy pisze...

Mnie z kolei wkurwił pomysł Glana
z wydawaniem płyt pt. "Z archiwum SB" bo odbieram to jako bagatelizację działań tej bandyckiej organizacji. Nie wolno relatywizować zbrodni!

"Ta zabawa nie jest dla dziewczynek" !

OK, Let's Rock Again.

gLan anoNim pisze...

Uff.. ciśnienie mi skoczyło.. wolałem skasować poprzedni wpis.

"bagatelizacja działań bandyckiej organizacji"..

Chciałbym tylko wiedzieć ile lat w PRLu przeżył człowiek, który to napisał. Zostawmy to jednak jak jest.

Analogowe ucho. pisze...

Mój ojciec i moja matka całe swoje życie przeżyli w PRL-u, a i jeszcze mój dziadek, heh, zwłaszcza dziadek.
I ja też od 1966 do, heh..?
Było minęło można by powiedzieć. TAK! i owszem. Bo moi rodzice dziś już nie obecni są, ale dziadek? Dziadek wciąż żyje,(Matuzalem) cudem uratował się z Ostaszkowa.....

Nie zmiennie o kilkunastu lat, rok w rok, kupuję mu w TĘ rocznicęb lepsza machorkę, lepszą bibułkę.

Heh, o Katyniu to dowiedziałem się w 1966 roku?, Na pewno. Rok w rok dziadek sklerotyk mi to powtarza...

tak mnie naszło

Anonimowy pisze...

bardzo ciekawe, dzieki

Anonimowy pisze...

Drogi Piotrze, niewiem czy zauwazyles, ale serwis OdSiebie.com juz chyba od ponad roku nie dziala i nie bedzie dzialac.... Zdaje sobie sprawe, ze reuploadowanie wszystkich plyt, ktore tam umiesciles, jednak tak unikatowa plyta, jak ta zespolu Delator, zasluguje , moim skromnym zdaniem na to.... Juz od poczatku lat 90-tych, kiedy to jako nastolatek uslyszalem ten zespol na koncercie jakims, za mnachodza i nie mogasie "odkleic" ode mnie. Daloby sie to zaladowac jeszcze raz - na RapidShare, Megaupload lub inny stabilny serwer? Nie musze chyba dodawac, ze bede BARDZO wdzieczny....