Trzy lata temu zmarł Jacek Skubikowski i mam nadzieję że trafił w to "dobre miejsce dla naiwnych " o którym śpiewał w jednej ze swoich piosenek. Artystą był wielkiego formatu ,muzykiem, kompozytorem i autorem tekstów, współtwórcą sporej ilości przebojów napisanych nie tylko dla siebie. Grupa Lombard zawdzięczała mu większość ze swoich wczesnych przebojów, pisywał rownież dla Martyny Jakubowicz, Lady Pank i sporej ilości wykonawców z kręgu muzyki pop. Tak wspominał swoje wczesne lata w jednym z wywiadów:

"Po skończeniu studiów prawniczych na UW w 1978 wykorzystałem możliwości, jakie dawało mi doświadczenie w różnych zespołach szkolnych i studenckich oraz solowe granie bluesów, country i folk. Zatrudniłem się w zawodowej kapeli jazzu tradycyjnego Rogal Rag. Grałem z nimi w Szwajcarii, Niemczech, Holandii. Jazz tradycyjny, czyli m.in. Dixieland i to wcale nie taka głupia sprawa - pozwala poznać harmonię, nie tylko te najprostszą, rockową, standardy, które w tym czasie znał cały świat z wyłączeniem komunistycznej zapaści. Poza graniem jazzu zajmowałem się tym, co na prawdę mnie interesowało - kupowałem najnowsze płyty, zbierałem książki o rocku i bluesie. Po dłuższym pobycie w Szwajcarii, gdy stan wątroby osiągnął poziom krytyczny postanowiłem skończyć z jazzem tradycyjnym. Koledzy z zespołu, starsi ode mnie o 15-20 lat nie wyrazili specjalnego zdziwienia i w ten sposób bezrobotny wylądowałem na dworcu PKP w Poznaniu w marcu 1980r. Spotkałem Wojtka Bellona założyciela Wolnej Grupy Bukowina, którego znałem z FAMY, na której grałem z Janem Wołkiem. Zaproponował mi granie z Bukowiną polegające na tym, że w trakcie ich koncertu będę występował z 4-5cioma piosenkami typu bluesy lub country. Było super! Dużo grania, jeszcze więcej rozrywek damsko-męskich i szklanych. DOPIERO WTEDY ZROZUMIAŁEM, ŻE POLSKI TEKST MA JAKIEŚ ZNACZENIE. Słuchałem tekstów Bellona i widziałem, że ludzie to chłoną. Do tej pory uważałem, że jeśli śpiewać, to tylko po angielsku, a wszystkie polskie wypociny to bzdety.Teksty po polsku pisałem już wcześniej, ale na zasadzie zapchajdziury. W tym czasie napisałem sporo numerów muzycznych - jakiś musical, nie pamiętam tytułu - coś o kowbojach - muzykę dla Krystyny Prońko, Martyny Jakubowicz i paru innych wykonawców. Sam natomiast grałem po całej Polsce recitale bluesowe, bo Bukowina także okazała się wątrobobójcza. Zadzwonił do mnie Piotr Niewiarowski - gościu, którego znałem z tego, że organizował Folk Blues Meeting w Poznaniu - fajne imprezy w Od Nowie. Powiedział, że jest menagiem nowej kapeli, która będzie się nazywała pewnie "Skandal", albo "Lombard", choć to - jego zdaniem - nazwy trochę zbyt śmiałe, jak na gospodarną Wielkopolskę, że są tam dwie wokalistki, niezłe laski, jakby to powiedzieć dzisiaj i sukces jest w zasięgu ręki, ale nie ma piosenki, a studio w radio jest za dzień. Potem dodał, że stylistycznie to powinno być coś w typie Claptona, Fleetwood Mack albo Dire Straits.No to napisałem piosenkę - w sentymentalnym nastroju i w typowej harmonii blues-rockowej Am/C/D. Niewiar zadzwonił, powiedział, że nagranie się udało i będzie u Manna jutro rano (lipiec 1981). Włączam TV - a z moim tekstem leci "trojanowski" numer - bogaty aranż, kobitki się gibają - pełny high life i wielki show.I tak już było dalej w pierwszym okresie naszej współpracy - ja pisałem balladki i nagrywałem je na gitarze akustycznej w kuchni na mały magnetofon, a Stróżniak, Zander i reszta przerabiali to na ostre rockowe numery. Oczywiście agresywny wokal Małgosi i zdolności medialne Wandy dodawały temu blasku.
Potem pisałem już tylko teksty, bo okazało się, że Grzegorz potrafi komponować i dobrze wie, czego chce. Najbardziej znane numery Lombardu, do których przyłożyłem rękę autorsko lub współautorsko to m.in.: "Bez zysków, bez strat", "Droga Pani z telewizji", "Taniec pingwina na szkle", "Śmierć dyskotece", "Dworzec pełen snów", "Kryształowa", "Kto mi zapłaci za łzy", "O jeden dreszcz", "Spóźniona radość", "Stan gotowości", "Szara maść"...
Ledwo odnieśli sukces, a pozazdrościłem im tego i sam zacząłem nagrywać własne numery po polsku. W Opolu 1983 Lombard zajął II miejsce za "Szklaną pogodę" a ja III za "Jedyny hotel w mieście". Ale nigdy nie zapomnę jak skacze serce, kiedy kapela gra w radio mój numer, zrobiony zupełnie inaczej niż sam to sobie wyobrażałem i w dodatku robi to znakomicie!"
I właśnie po tym Opolu zaczęła się jego kariera solowa. Nagrywa odrazu dwie płyty właściwie z tym samym materiałm, jedną po angielsku, drugą po polsku na których gra prawie na wszystkich instrumentach. Płyta w klimacie balladowo-blusowym, wzbogaconym dawką komputerowych dźwięków zawierała kilka nagrań które stały się sporego formatu przebojami i wizytówką Skubikowskiego. Kolejne nagrywane przez niego płyty (Wyspa dzikich, Złe słowa i Omen) nie były już takimi wydarzeniami jak debut i właściwie przechodziły raczej niezauważane. Skubikowski odchodzi na nich od rockowych kanonów w stonę bardziej rozrywkowych ,komercyjnych pozycji i melodyjnych hitów bliższych popowej stylistyce. W kolejnych latach ta popowa i komercyjna tendencja w jego twórczości pogłębia się do tego stopnia że aż zbliża do discopola , czego przykładem jest wydawnictwo "Piosenki z różowej scenki". W tak zwanym międzyczasie wydaje dwie płyty z muzyką dla dzieci , na których pomaga mu Maciej Januszko z grupy Mech. W połowie lat dzewięćdziesiątych powraca do rockowych korzeni płytami "Uczciwa bieda" i "Jak cytrynę" która moim zdaniem jest najlepszą płytą w jego karierze. Zagrała na niej cała plejada znakomitych muzyków , Jan Borysewicz (nie po raz pierwszy zresztą), Kuba Jabłoński, Wojciech Waglewski, Jan Pospieszalski czy Mark Surzyn.
Jacek Skubikowski zmarł 13 maja 2007 roku na raka krtani.
13 komentarzy:
Piosenki z różowej scenki nie załapały się, a szkoda. Bo obie płyty świetne. Na obu występuje Maciej Januszko a na jednej Jan Borysewicz.
Nie za bardzo tu pasują .
Część ripów z Twoich zgrzwek.
Dzięki.
Miałem niegdyś na winylu "Papugę gadułę" z piosenkami Skubikowskiego (śpiewali tam jeszcze Maciej Januszko, Majka Jeżowska i Ryszard Rynkowski), niestety nie mogę nigdzie znaleźć tego albumu w formie cyfrowej.
Papugę mam ale czasu brak na powtórki
za to proponuję w podobnym klimacie:
http://gfdsgdfssfssgertert.blogspot.com/2010/03/jacek-skubikowski-zebra-w-palcie-na.html
a może ma ktoś "Nowe Piosenki Z Różowej Scenki" w wersji cyfrowej i by się podzielił?
http://www.empik.com/nowe-piosenki-z-rozowej-scenki-skubikowski-jacek,prod780071,muzyka-p?utm_content=pr&utm_medium=productfeed&utm_source=nokaut&sprzedawca=58313076&bid=1091541&option=ppempik
Chętnie podzielą się za mniej niż 20 zł
Dzięki za Skubika! Mam jeszcze analogowy drugi i trzeci LP, ale niestety mój stary gramofon wariuje z obrotami i gra nieco za szybko, a tu proszę, choć na chwilę cofnę się do szajbniętych, niezapomnianych lat 80-tych!
Info dla Piotra K.
Dysponuję płytą ROWEROWY ZAWRÓT GŁOWY.
1.Rowerowy zawrót głowy - Skubikowski, Jeżowska
2.Własny język to grunt - Jeżowska
3. Bezpieczna droga do szkoły - Skubikowski, Januszko
4. Stary młyn - Rynkowski
5.Bociania kołysanka - Eleni
6. Tata ma grata - Skubikowski, Januszko
7. Małe córki - Skubikowski, Januszko
8. Trututu, tratata - Jeżowska
9. Kto wie, kto wie,to powie - Skubikowski, Januszko
10. Szarańcza to żarty - Rynkowski
11. Kto kłamie mamie - Skubikowski
12.Babcia zawsze znajdzie czas - Skubikowski, Januszko
13. Ptak nijaki - Skubikowski, Januszko
14. Uważaj, hej, uważaj - Skubikowski, Januszko
Mogę to jakoś zgrać. Proszę o podpowiedź jak to zrobić. CDex u mnie nie działa.
JP
włórz płytę do komputera i zripuj.
Jeśli twój odtwarzacz cd w koputerze nie działa ,poproś znajomego.
:-)
No tak, jakie pytanie - taka odpowiedź.
Tylko że Media Player ripuje do wav, a ja chciałem kontynuowac tradycję bloga i mieć mp3.
PS
Jak już to będę miał, to gdzie przesłać?
JP
Madia Player ripuje również do mp3
Wzstarczy w opcjach zaznaczyć w jakim formacie chce się mieć rip.Jeśli klikniesz na przycisk "Rip" jest pod nim taka mała strzałeczka. Kliknij na nią otworzą ci się opcje ,"Format" , "Bit Rate" i jeszcze inne . W formacie zaznacz MP3 a w bit rate 320 Kbps.
To wszystko. Powinno Ci się zripować do mp3.
Gdzie wrzucić ?
Polecam http://www.speedyshare.com/
bardzo łatwy w obsłudze i szybki, pozatym nie trzeba mieć wykupionego konta.
Płyta "Rowerowy zawrót głowy" dostępna tutaj:
http://www.speedyshare.com/files/23863201/VA-RZG.zip
JP
Witam,
mógłbym prosić o ponowne wrzucenie tej płyty do sieci. Obecny link jest pusty.
Pozdrawiam,
Przemek
Prześlij komentarz