wtorek, 22 czerwca 2010

Kocham Cię

Kiedy wczoraj, po długim nie słuchaniu, włączyłam starą płytę Chłopców z Placu Broni, "O Ela" i w skupieniu jej wysłuchałam to na chwilę zaniemówiłam. Z wypiekami na twarzy sięgnęłam po kolejną i kolejną zatrzymawszy się na "Uśmiechnij się". Niemal wszystkie piosenki wywołały u mnie podobna reakcję, gesia skórke i ciarki.
Pierwsza ich piosenka jaką usłyszałam, Aeroplan, cała pierwsza płyta i druga "Krzyż" podobały mi się bardzo, takie rock'n'rollowe wesołe granie ale późniejsze już za bardzo słodkie balladowe, romantyczne trochę drażniły moją zbuntowaną duszę. Dziś jednak wszystko nabiera innego sensu i żałuję z całego serca, że dopiero teraz.
Bogdan Łyszkiewicz nie śpiewał o niczym innym jak tylko o kochaniu, o odchodzeniu, o wyzwoleniu, o Miłości najwyższej o Bogu. (Bog-dan). Jest w nim coś magicznego, mistycznego wręcz i nie potrafilibyśmy przytoczyć wszystkich tytułów piosenek i cytatów, w których śpiewa o śmierci, która jest przecież przeciwnością miłości a zarazem wyzwoleniem i Miłością najwyższą.
Mnie najbardziej wzruszył fragment:
"gdzieś na skrzyżowaniu ulic
na wszechświata końcu dróg
będę kochał cię jak Bóg"
Jeżeli ich muzyka mieści się choć odrobinkę w ramach gustu muzycznego kierownika to bardzo bym prosiła o jakieś wspomnienia i oddania pamięci przez umieszczenie Chłopców z Placu Broni na blogu, bądź co bądź to przecież kawał polskiej muzyki i jeżeli ja ich lubię to i na pewno PiotrK również. A jeżeli nie to proszę o odpowiedź i osobiste wyjasnienie mi dlaczego.
agnieszka kruszewska


Dziesięć lat temu w wypadku samochodowym zginął Bogdan Łyszkiewicz lider krakowskiej grupy "Chłopcy z Placu Broni". Miał niezaprzeczalny talent tworzenia prostych, melodyjnych, wpadających w ucho piosenek, słuchanych z przyjemnością przez sześcio i sześćdziesięciolatków.
Mimo to nigdy nie gonił za sławą i popularnością a o swojej twórczości mówił następująco :
-Mam do tego, po prostu podejście amatora - nie jestem stuprocentowym zawodowym kompozytorem. Piosenki "pojawiają się" w moim życiu - nie są robione na siłę.
Pozostawił po sobie wiele przebojów którymi zachwycamy się od lat. Zwykł o sobie mówić że jest ostatnim polskim hippisem.


Grupa "Chłopcy z Placu Broni" została założona w 1987 roku przez Bogdana Łyszkiewicza. Nazwa zespołu nawiązuje do książki "Chłopcy z Placu Broni" Ferenca Molnara. Członkami grupy byli m.in.: Jarosław Kisiński (gitara), Jacek Królik (gitara), Piotr Kruk (gitara), Dariusz Adamczyk "Franz Dreadhunter" (gitara basowa), Wojciech Namaczyński (perkusja). Łyszkiewicz był zarówno kompozytorem i wokalistą, jak i tekściarzem. Najczęstszym tematem pisanych przez niego utworów była miłość.
Historię powstania nazwy Łyszkiewicz przedstawił w słowach:
"Jeździliśmy długo autobusem z basistą Waldkiem Raźnym i każda kolejna wymyślona przez nas nazwa wywoływała u nas parkosyzmy śmiechu. Pewnego dnia żarty się skończyły, bo zadzwonił menedżer, który poinformował nas, że będziemy grać koncert i trzeba było wymyślić nazwę. Dlatego rzuciłem coś bez zastanowienia".
Po miesiącu muzycy nagrali w studiu Ojców Jezuitów w Krakowie kasetę demo, na podstawie której Kora (Maanam) zarekomendowała zespół do konkursu festiwalu jarocińskiego (był to jedyny rok w historii tego festiwalu, kiedy wykonawca mógł wziąć udział w konkursie bez przesłuchań wstępnych, a z poręki znanego muzyka). W Jarocinie Chłopcy z Placu Broni, z Jarosławem Kisińskim (g, Sztywny Pal Azji) w składzie, znaleźli się w "złotej dziesiątce" porywając publiczność prostą, bezpretensjonalną muzyką o "pozytywnym przekazie". Pierwsze profesjonalne nagrania Chłopcy z Placu Broni zawdzięczają jednak Bożenie Sitek z Rozgłośni Harcerskiej. Podczas tej debiutanckiej sesji zespół nagrał piosenkę "Aeroplan" oraz największy przebój "O! Ela". O sztandarowym utworze Łyszkiewicz powiedział w 1992 roku w wywiadzie dla "Gazety Krakowskiej".
- "Ela" była dowcipem, żartem, ale tzw. fachowcy potraktowali to bardzo poważnie. Mnie wzięli za faceta, który przeżył w życiu poważny szok i będąc jak najbardziej szczery opisał swoje przeżycia- śmieje się Łyszkiewicz.
- Był to żart, przy pomocy którego można było zarobić i pobawić się.
Przez dwa kolejne lata Łyszkiewicz i spółka święcili triumfy występując w Jarocinie (1988-91), na Rock Opolu (1988-91), Muzycznym Campingu w Brodnicy (1988) i biorąc udział w trasach Krajowej Sceny Młodzieżowej. Szczególny entuzjazm wywołali w roku 1988 w Jarocinie i Brodnicy, gdzie publiczność długo nie chciała ich wypuścić ze sceny. W tym czasie przez zespół przewinęło się aż około dwudziestu muzyków, a wśród jego gości znalazł się znakomity gitarzysta Dżemu, Jerzy Styczyński. Debiutancka płyta zatytułowana "O! Ela" ukazała się w 1990 roku nakładem wydawnictwa Polton. W nagraniu, którego dokonano na początku roku w studiu w Izabelinie, udział wzięli: Łyszkiewicz, Wojciech Namaczyński (perkusja), Paweł Nazimek (syntezator), Marek Siegmund (gitara) i Krzysztof Zawadka. Na płycie znalazły się m.in. piosenki "Kiedy już będę dobrym człowiekiem" i "Chory kraj" oraz utwór do tekstu Wiesława Dymnego "Chwalcie potęgę pieniądza".
- Pamiętam zdarzenie, gdy spacerując po Krakowie w okolicy Rynku zauważyliśmy Annę Dymną - wspominał Zawadka.
- Pracowaliśmy wówczas nad pierwszą płytą Chłopców z Placu Broni i "na tapecie" była muzyka z fragmentami wiersza Wiesława Dymnego. Bogdan "bez pardonu" ruszył do akcji. Pięknie nas przedstawił i w kilku słowach wyłożył sprawę. Pani Anna nie zastanawiając się ani chwili wyraziła zgodę na użycie tekstu jej męża.

Druga płyta "Krzyż" (1991) została zarejestrowana w Krakowie w Teatrze Stu. Nagrywali ją: Łyszkiwicz, Namaczyński, Piotr Kruk (gitara) i Piotr Dariusz Adamczyk "Franz Dreadhunter" (gitara basowa). Chłopcy z Placu Broni wykorzystali tym razem teksty innego poety, Rafała Wojaczka. Dwa kolejne albumy powstały dla wytwórni MJM Music, późniejszej Sony Music Polska, co zapewniło wydawnictwu należytą promocję a tym samym sprzedaż przekraczającą 100 tysięcy egzemplarzy. W nagraniu wydawnictwa "Kocham Cię" (1993) Łyszkiewicza, Adamczyka, Jacka Królika (gitara) i Artura Marlika (perkusja) wsparli m.in. Jan Borysewicz, John Porter i Kostek Yoriadis. Płyta cieszyła się sporym powodzeniem. W roku 1993 Chłopcy z Placu Broni wystąpili na koncercie Rock FAMA w Świnoujściu, a fragment tego występu trafił na kasetę "Rock FAMA '93". Na jesieni dali akustyczny koncert w studiu Radia Łódź nakręcony dla potrzeb telewizji oraz rok później wydany na płycie "Piosenki dla dzieci od lat 5 do 155". Zgodnie z prawidłami formuły "bez prądu", grupa zmieniła aranżację wykonywanych wówczas utworów, wprowadzając fortepian i instrumenty smyczkowe. Pod koniec roku 1995 doszło do bardzo ostrego sporu między Łyszkiewiczem a wytwórnią MJM, spowodowanym oddaniem innemu wykonawcy związanemu z firmą, grupie Human, piosenki "Kochaj" autorstwa lidera Chłopców z Placu Broni (na płycie jego zespołu wydanej dopiero później). Efektem tego konfliktu było rozpoczęcie współpracy przez Chłopców z kolejnym wydawcą, tym razem Koch International.
Właśnie nakładem tej wytwórni w Dzień Kobiet 1996 ukazał się kolejny album grupy, noszący tytuł "Uśmiechnij się!". Na albumie zadebiutowali nowi muzycy Siergiej Pieriekriestow (g) i Grzegorz Schneider (dr; eks-Homo Twist), gościnnie zagrał na instrumentach klawiszowych realizator dźwięku Rafał Paczkowski, pojawiła się też orkiestra smyczkowa.
W 1998 roku ukazał się koncertowy album Chłopców Z Placu Broni zatytułowany "Gold".
Kolejny album ukazał się w 2000 roku. Płyta zatytułowana "Polska" została nagrana z Andrzejem Bańką na gitarze i Mateuszem Misiorem na perkusji.. z tego albumu pochodzi "Piosenka piłkarska", która stała się hymnem polskiej reprezentacji podczas eliminacji do Mistrzostw Europy 2000.
23 czerwca 2000 roku zdarzył się tragiczny wypadek samochodowy, w którym śmierć poniósł Łyszkiewicz.
Oznaczało to koniec Chłopców z Placu Broni. W jednym z ostatnich wywiadów lider Chłopców z Placu Broni powiedział:
"Wydaje mi się, że bardzo wiele tracą ci ludzie, którzy wstydzą się swoich uczuć albo też nie potrafią ich wyrazić, nazwać".
Po 5 latach powstała strona internetowa poświęcona muzykowi -http://bogdanlyszkiewicz.pl/
Na witrynie można znaleźć m.in. wspomnienia o muzyku, którymi dzielą się jego koledzy z branży, jak chociażby Marek Piekarczyk (TSA), Wojciech Waglewski (Voo Voo), Robert Gawliński (Wilki) czy Zbigniew Hołdys. Łyszkiewicza często nazywano polskim Johnem Lenonem, ze względu na charakterystyczną fryzurę i okulary. Artysta nie taił, iż twórczość zespołu The Beatles stanowi dla niego niewyczerpane źródło inspiracji.
- Lennon był postacią wybitną, motorem rocka - mówił o swoim idoli.
- Miał w sobie nie tylko bogactwo pomysłów, ale też ogromną wolę zamieniania ich w konkretne dźwięki. Wystarczy posłuchać "Imagine". Twórczość Lennona nie jest jeszcze doceniona, a szkoda.
W czerwcu 2009 roku w Olsztynie koło Częstochowy zorganizowano I Festiwal Muzyczny Pamięci Bogdana Łyszkiewicza. W imprezie udział wzięli m.in. Odział Zamknięty, Mafia, Sztywny Pal Azji, Golden Life. Czy będzie kontynuacja ? Niewiadomo.


O! Ela (1990)

KLIK


Krzyż (1991)


01.Krzyż
02.Number 7
03.Hare Krisna
04.Wystarczy być
05.Chłopcy i dziewczyna
06.Kocham cię
07.Zawsze będę kochał cię jak nikt
08.Naprawić świat
09.Jesteśmy nieśmiertelni

KLIK


Kocham Cię (1993)


01.Aeroplan
02.Widziałem Ją Jeden Raz
03.Ty Nie Mów Nic
04.O! Ela
05.Gwiazdy Spadają Z Nieba
06.Kocham Cię
07.Niech Spadnie Deszcz
08.Dzisiaj To Możesz Być Ty
09.Zdjęcie
10.Jezioro Szczęścia
11.Miasto N.Y.C. (Instr.)

KLIK


Piosenki dla dzieci od lat 5 do 155 (1994)


01 - Szukałem Ciebie
02 - Jestem niewolnikiem
03 - Kiedy już będę dobrym człowiekiem
04 - Gwiazdy spadają z nieba
05 - Kocham wolność
06 - Dzisiaj to możesz być Ty
07 - Kocham Cie
08 - Jesteśmy nieśmiertelni
09 - Jezioro szcześcia
10 - Wczoraj
11 - Spoko spoko Orinoko
12 - To koniec
13 - Bis

KLIK


Uśmiechnij się (1995)


KLIK


Polska (2000)


KLIK

Linki i tekst z sieci.
hasło: marog

32 komentarze:

quid pisze...

wlasnie ukazala sie reedycja plyty "Kocham Cie" z okazji 20 lecia firmy MJM /2 wydawnictwo po Myslovitz/..reedycja zawiera 2 dysk z koncertem Chlopcow z Polskie Radia Kielce z 1995

http://www.mjmmusic.pl/pl/?p=604

Stary człowiek i może pisze...

Lipa Panie lipa. Panie Pietrek, Pan się zdecyduje na coś w przypadku drugiej ich płyty.

Nie ma to jak zerżnąć coś o czym nie ma się bladego pojęcia.

agaK pisze...

Oj tam, liczą się dobre chęci i pamięć, każdy swoje zdanie ma, a jak czegoś brak to autor odsyła do ciekawej strony.
Boguś Łyszkiewicz przypomina mi Dylana, pięknego głosu nie ma i też nie gra pięknie, a jest taki wiarygodny i taki z innego wymiaru, taki kochany i taki nasz Anioł.
I naprawdę warto wracać do jego piosenek.

Piotr K. pisze...

Przyznam się, że Chłopcy z Placu Broni nigdy nie naleźeli do moich ulubionych wykonawców. Przeboje typu "O Ela " bardziej kojarzą mi się z popem ala Opole niż z rockiem. Ale nie ulega wątpliwości że lider grupy był postacią znaczącą I wartą przypomniena.

Jeśl są jakieś błędy to dlatego że nie za bardziej mnie ta grupa interesje. Podaj co jest nie tak to poprawię.

Stary człowiek i może pisze...

Druga płyta ma okładkę z re-edycji, beznadziejnej, a podane jest że to płyta z lat 90. Poza tym wola o hasło, a to które ogólnie znane jest nie psuje.

Pierwsza płyta jest jak najbardziej rockowa. Nie zawiera tytułowego nagrania.

agaK pisze...

Zgadza się, płyta Krzyż miała zupełnie inną okładkę ale nigdzie w internecie nie mogę jej znaleźć i juz sobie pomyslałam, że to może pamięć mnie zawiodła ale nie.

Stary człowiek i może pisze...

Ech........

Ta re-edycja z 2005 roku ma się tak
jak Kaczyński do Komorowskiego ;-)

To są dwie różne płyty, poza tym że zgadza się tytuł i wykonawca.

http://www.archiwumrocka.art.pl/plyty/chlopcy-z-placu-broni/148,krzyz.html

http://www.archiwumrocka.art.pl/plyty/chlopcy-z-placu-broni/2169,krzyz.html

Tak to jest jak wkleja się coś bezmyślnie.

Przeboje typu "O Ela " bardziej kojarzą mi się z popem ala Opole niż z rockiem.

Słusznie. Tyle że osądzanie grupy po tym jednym nagraniu to nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne.

Wypadałoby posłuchać, chodź raz nim coś się napisze.

Piotr K. pisze...

Start człowieku ,znamy się nie od dzisaj i jesteś bystrym facetem .Więc nie pozwól żebym zmienił o Tobie zdanie i pomyślał że jesteś na tyle ograniczony aby przypuszczać że w swoim życiu słyszałem tylko jedną piosenkę Chłopców z placu Broni.

Stary człowiek i może pisze...

Takie odniosłem wrażenie.

"Przyznam się, że Chłopcy z Placu Broni nigdy nie naleźeli do moich ulubionych wykonawców. Przeboje typu "O Ela " bardziej kojarzą mi się z popem ala Opole niż z rockiem."

To nie był zespół w żadnym wypadku popowy

Anonimowy pisze...

Nie był popowy to tak jak dezerter nie był punkowy,o czym ty tu gawędzisz.Zgadzam się z Piotrem zespół mierny,ale bierny.ArekL

Anonimowy pisze...

no cholera nie mieli tego czegoś. zbyt proste to było. Jackowski solo podobne rzeczy grał, ale z jajem. a on bez dystansu do siebie.

Anonimowy pisze...

..pamiętam jak po opolu wszystkie gwiazdki wracały na 4 kolkach,a bogdan pociągiem)do Krakowa,..wtedy go poznałem pierwszy i ostatni raz(....a moze to byl inny festiwal???BRODNICA(..LATA LECA...pablo.

Anonimowy pisze...

ps..a w BRODNICY byla świetna zabawa....wnieśli tyle luzu..ludzie tańczyli i bawili sie...później jezioro pole namiotowe...ludziska szli i śpiewali...nawet o ela)...

Stary człowiek i może pisze...

no cholera nie mieli tego czegoś. zbyt proste to było. Jackowski solo podobne rzeczy grał, ale z jajem. a on bez dystansu do siebie.

Jeśli poniższe piosenki, na przykład, są bez jaj, bez dystansu do siebie i innych to albo innych piosenek słuchaliśmy albo ty ich w ogóle nie słyszałeś i głupoty pleciesz.

"Chory kraj"
"Nasz nowy hymn"
"Chwalcie potęgę pieniądza"

Z tą kapelą to jest tak że jak w radio coś przypomną, poza wczorajszą rocznicą, to albo "Elę"
albo Kocham Wolność albo Kocham Cię i się kurka blaszka ludziom koduje że oni tylko ckliwe ballady grali. Nie tylko!

agaK pisze...

Mam takie wrażenie, że ta muzyka kiedyś brzmiała inaczej i teraz też troche inaczej. Może to głupie, że dopiero po śmierci Bogdana, tak często to się zdarza, że ludzi docenia się po ich śmierci. Ja lubiłam Chłopców z Placu Broni ale bez szału a teraz Boguś przekonał mnie bez reszty, wiedział o czym śpiewa i jest to bardziej prawdziwe. Także myślę sobie, że naprawdę warto wracać do tych piosenek.

peiter pisze...

rok 88my i OEla dosłownie wszędzie.. piękne czasy półamatorskich zespołów spod znaku harcerskiego grania, które nagle pojawiły się w radyju, telewizyju, Opolu. Czasy Pali Azjatyckich, Dobranocek.. Chyba tylko TLove jakoś z tego wybrnęło i dojrzało. A Łyszkiewicz? Poczciwina, co to nawet Pistolsów nie kojarzyła..:) Niech Mu tam w Niebie janieli psy psaśnych gitarkordach fturujo...

Stary człowiek i może pisze...

Za to kojarzył, bardzo dobrze The Beatles, na całe szczęście. Jak już mówimy o Pistoletach to dopiero byli amatorzy. Jak się słucha bootlegów z tamtych lat, to oni po prostu nie bardzo umieli grać.
Wzorce więc miał jak najbardziej dobre. Czy T. Love dojrzało? Może, nie wiem. Wiem że po płycie King, następne płyty mało strawne są w całość, tylko niektóre nagrania dobre.
Kobranocka, półamatorskim zespołem? Odważny pogląd.

peiter pisze...

...niemniej ten odważny pogląd podtrzymuję:)

Stary człowiek i może pisze...

Z ciekawości zapytam, a który był wtedy w pełni profesjonalny?

Anonimowy pisze...

Jakie hasło - stare nie pasuje !!!

Anonimowy pisze...

poproszę o hasło

Stary człowiek i może pisze...

Ha, ha, ha

Anonimowy pisze...

Hasło brzmi : ślepy Wojtek

Stary człowiek i może pisze...

Wiesz, ja np bez okularów by nie zauważył maczkiem napisanego hasła.

Anonimowy pisze...

Starość nie radość. Ale nie martw się, dla takich jak ty microsoft zrobił taką sztuczkę, że możesz sobie stronę powiększyć do 400%.
:-)

Stary człowiek i może pisze...

Nie używam przeglądarki made in "M" ale w tej której używam owa sztuczka też działa z tym że nie da się sensownie tego trybu używać. Przewijanie stron działa jakbym miał 386 DX. A nie mam.

Autor dał ciała, wpierw hasła nie zamieścił a jak zamieścił to dla nastolatków. Tak jakby nastolatków interesował zestaw hitów dla emerytów.

Piotr K. pisze...

Autor napisał że linki pochodzą z sieci. Przy minimalnym wysiłku i umiejętności wklejenia linku do wyszukiwarki , hasło można znaleźć w 30 sekund.

Ciekawe jest że Ty zdeklarowany wróg mp3 jako pierwszy piszesz że plik woła o hasło.
:-)

Analogowe ucho. pisze...

Ciekawiło mnie co się tam kryje, w przypadku drugiej płyty. I zgadłem, okładka od innej płyty (nadal nie poprawiona) a zawartość z innej.

Piotr K. pisze...

No to zeskanuj okładkę jak masz bo nie mogę znaleźć w zadawalającej jakości.

Stary człowiek i może pisze...

Nie dam, bo lipę żeś Pan tu odstawił.

Anonimowy pisze...

To było takie strasznie naiwne granie, coś niby alternatywne ale równie dobrze strawne dla pijanych meneli przy ognisku na rozklekotanej gitarze pudłowej. Później jeszcze gorzej, pamiętam chociażby jakąś pioseneczkę dla kiboli z marnym teledyskiem. Ogólnie ciepłe kluchy, ale z perspektywy czasu i z sentymentu dla tamtych czasów pewnie rzucę uchem, a to już przemamwia za tym blogiem - płyt "Chłopców" na pewno bym nie kupił, ale posłuchać dzięki blogowi mogę - w formacie finansowo bezstratnym.

Anonimowy pisze...

Od niedawna na rynku pojawiła się także reedycja płyty "O Ela!" z opolskim wykonaniem utworu tytułowego... a płyta Krzyż miała JESZCZE JEDNĄ OKŁADKĘ... nie ma jej w archiwum polskiego rocka nawet... ale jak się dobrze net przeszuka można ją znaleźć - wydane przez Bogdan Studio. Szczegóły tutaj:
http://muzyka.dlastudenta.pl/album/Krzyz,394.html tylko... na tej stronie tracklista nie całkiem się pokrywa ze stanem faktycznym. tak się składa że akurat mam TO wydanie i piosenki są i w innej kolejności, i jest ich TROCHĘ WIĘCEJ...