wtorek, 21 sierpnia 2007

Fotoness

Kolejna grupa Tomka Lipińskiego , założona w 1986 roku ,w skład której oprócz lidera weszli Marcin Ciempiel (Oddział Zamknięty) i Jarosław Szlagowski (Oddział Zamknięty ,Lady Pank ,Azyl P). Czy można ich było nazwać supergrupą? Wydaje się, że tak , zważywszy na staż i pozycje jaką muzycy ci mieli w polskim światku rockowym w tamtych latach.

Grupa istniała niecałe dwa lata i pozostawiła po sobie jeden album studyjny i kilka utworów (między innymi "Foto", " To co pierwsze") nagranych dla Rozgłośni Harcerskiej , w której Lipiński przez krótki okres 1988 roku prowadził słynną audycję "Radio Nieprzemakalnych-Radio Radio". W tym samym roku powstała płyta "When I Die" , z większością tekstów w języku angielskim, co ograniczyło w pewnym stopniu grono odbiorców. Przy nagrywaniu tego albumu ,pomagał na gitarze i klawiszach ,nie kto inny jak sam Jan Borysewicz . Widziałem Fotoness dwa razy ; raz w Krakowie na Bołniach podczas "Dni Krakowa" (myslę że to był rok 1987) gdzie wystąpili między innymi obok Armii . A drugi raz w Jarocinie w tym samym roku. Pamiętam, że to renoma muzyków przyciągała nas na koncert ,ponieważ ich utworów próżno było szukać na antenie radiowej, może poza dwoma, trzema wczesniej wpomnianymi.
Czy to co stworzyli jest czymś wartościowym ,czymś do czego się chętnie wraca ,
jak niektórzy mówią ; czymś kultowym ?
Ja, dzisiaj nie będę tych nagrań komentował i zostawiam Wam ocenę ,może ktoś się pokusi o małą recenzję albo komentarz. Wiem że , płyta ma do dzisiaj zagorzałych wielbicieli (cover utwóru "Foto" został umieszczony przez T.Love na ich ostatnim albumie "I hate rock'n'roll" ) i wiem że , dużo osób uważa ją za najsłabszą w dorobku Lipińskiego. Posłuchajcie i oceńcie sami.

When I Die (1988)


1.What Comes First
2.Border Line
3.When I Die?
4.Another Man
5.Like A River
6.15 10 5
7.Again Again
8.Midnight In The City Of War
9.Too Far Run Away

29 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Piotr,ściągnąłem plik z rapida,ale z błędami i tylko 5 utworów.Janso

Piotr K. pisze...

Plik był ściągnięty już ok. 30-tu razy i tylko ty masz problem .Spróbuj raz jeszcze ,może problem powstał podczas ściągania.

mrw pisze...

hmmm, przesłuchałem Fotoness, ale nie mogę niestety nic dobrego powiedzieć o tym zespole - oczywiście to tylko moja subiektywna opinia - w sumie chyba żaden z utworów do mnie nie przemówił, słuchając zastanawiałem się po co ta płyta została nagrana w zasadzie i do jakiej grupy odbiorców ma ona "przemówić"... . pozdrawiam Piotrze!

Pomaranch_W_S_ pisze...

Witaj
_"PIOTRZE"_

Tak jak piszesz , ze ten album i sklad kapeli nieodniusli sukcesu tylko i wylacznie dlatego ze jest anglojezyczny .
Sam posiadam ta Duza_Stara_Czarna_Czeszczaca_Plyte
Muzycznie jak na tamte czasu jest rewelacyjna.
Warta sluchania.

_D.N.M.-!!!

beny pisze...

witam
jakie jest haslo do spakowanego pliku?

julas pisze...

utwór "Foto" ze składanki "Radio nieprzemakalnych"
http://rapidshare.com/files/55277422/10_Foto.rar

julas pisze...

heh... nie doczytałem że też go zuploadowałeś:)

Anonimowy pisze...

Jedna z ciekawszych polskich grup lat 80, doskonale wpisywała się w nurt "angielskich" kapel tamtych czasów: gitarowe granie,vokal zza mgły, prosta perkusja. W Polsce próbą kontynuacji takiego grania była grupa Olbrychskiego THE REEDS, ai sam Lipński rozwinął tę estetykę na płycie z filmu "Słodko - gorzki". Ponieważ jestem tu pierwszy raz, wielkie uznanie dla autora bloga

wi$nia pisze...

Świetna płyta, niestety nie mogę rozpakować pliku z braku hasła :( Można prosić o podanie takowego? Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

witam. Trafilem tu calkiem przypadkiem.Wspomniana plyte kupilem 2 dni po wydaniu. Wieki temu(-:
Dla mnie wtedy i teraz rewelacja. Trafilem przypadkiem poniewaz szukalem czy when i die zostala wydana na cd ale chyba jednak nie)-:

Piotr K. pisze...

Nie jeszcze jej nie wydali na cd.

m@coos pisze...

Zupełnie nie zgadzam się z opinią, że to najsłabsza rzecz zrobiona przez Tomka, pokusiłbym się o opinię, iż po debiucie TILTu ten album zajmuje drugie miejsce. Muzyka zupełnie nie trafiła w swój czas - nie dość że zaśpiewana po angielsku, to jeszcze brzmiąca tak jakby stamtąd pochodziła, a kiedy "When I Die" się ukazało w przekaziorach królował "harcerski rock" spod znaku KSM - Sztywny Pal Azji czy Róże Europy. Należy tylko żałować że płyta nie została wydana na Zachodzie, myślę, że zostałaby tam zauważona. No i żal oczywiście , że do do tej pory nie ma jej na CD, mój analog nie dość że od początku kiepsko brzmiący, dziś już praktycznie nie nadaje się do odsłuchu. Dzięki więc Piotrze za mp3 i w ogóle za cały blog, pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Dla mnie to jedna z lepszych polskich plyt wogole, sceptykom proponuje kilkukrotne przesluchanie materialu bo faktycznie jakosc nagrania w pierwszej chwili odrzuca. Duzo dobrych kompozycji - dla mnie najlepsze dzielo Lipinskiego. Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Jak dla mnie tylko utwór "Foto" - uwielbiam! Płytę natomiast niekoniecznie
@ro

Anonimowy pisze...

Płyta rewelacja "Like a River" nieustannie od wielu lat zachwyca. To udany czas Lipińskiego. Jedna z ciekawszych płyt lat 80tych. Dzięki!

agaK pisze...

pamiętam że ta płyta wieki temu, bardzo mi sie podobała. mam nadzieję że jest taka jaką ją zapamiętałam. ściągnęłam z rapidshare ale potrzebuję hasła, gdzie je mogę znaleźć. Pleaseee

Piotr K. pisze...

hasło - tocomigra

agaK pisze...

Mimo niepochlebnych recenzji, mnie się bardzo podobało. Może mam zły gust a może to tylko moja przekora. Płyta jest bardzo super i faktycznie słuchając, troche przypomniała mi się płyta Reds, idę zaraz do piwicy szukać. I kojarzy mi się to z klimatem angielskiego rocka, mniam niam.

mamonka pisze...

Niezła muzyka, płyta podoba mi się prawie cała - z małymi wyjątkami.

JJR pisze...

Absolutne mistrzostwo świata na tamte czasy. Byłem pod dużym wrażeniem, bo była to muzyka bardzo odstająca od naszego ówczesnego "rynku". Podobne wrażenie miałem tylko przy "Nowej Aleksandrii" Siekiery - i w obu przypadkach pozostaję nieutulony w żalu, że były to jednorazowe zjawiska :/

Teraz po desperackich poszukiwaniach odnalazłem kawałek wspomnień - ogromne dzięki za ten blog, Piotrze. Ratujesz od zapomnienia ważne rzeczy.

Anonimowy pisze...

Witam. Twórczość jak i samą osobę Tomka Lipińskiego odkryłem właśnie przez płytę Fotoness "When I die". Byłem nią zafascynowany i zarzynałem ją na gramofonie brata. Po latach, o zgrozo, sprzedałem płytę na allegro. Teraz pluję sobie w twarz. Dzisiaj rano na trójce leciał kawałek "Nie wierzę politykom" Tiltu i tak wspomnienia odżyły. Teraz siedzę przed kompem i szukam wspomnień w sieci. Tak trafiłem na Twój blog. Ściągam płytę, mam nadzieję ,że wszystko będzie O.K.

Anonimowy pisze...

Lubię to specyficzne brzmienie z końca lat 80-tych i naprawdę "When I Die" to dobra płyta.Fajne,proste,gitarowe granie.
Ale obiektywnie patrząc to Again,Again/Like a River czy Another Man bronią się nawet dziś.
Ps.Wielki dzięki za ten blog i Big Szacun.Pozdrawiam,
Max Izimbra

Wolodar pisze...

Specyficzne brzmienie, bo realizacją zajmował się z tego co pamiętam Paczkowski (i sam dograł klawisze), a solówki na gitarze nagrał Borysewicz bez wiedzy zespołu. Sam materiał bardzo dobry. Chętnie by się go posłuchało w innej realizacji , ale w którymś z wywiadów Tomek Lipiński zapowiedział, że nie będzie ponownie nagrywał tej płyty. Trochę szkoda, bo w sumie wiele rzeczy nagrał po kilka razy.

Anonimowy pisze...

Ja zainteresowałem się Fotoness'em po koncercie jaki dali podczas "Perfect day" 13.09.1988 - to był chyba ostatni koncert na błoniach przy Stadione X-lecia przed koncertem Perfectu a Stadionie. Chyba najbardziej powaliło mntedy "15-10-5".

Jacob U. pisze...

jakby sie dało zrobić reupka.

Browarnik Tomek pisze...

Ja uwielbiam Fotoness, ale usłyszałem go dopiero ... 10 lat temu, najlepszy numer z płyty wg mnie to Like A River, genialnie Lipa w nim zawodzi :)

Anonimowy pisze...

dzisiaj ma sie ukazac wersja na cd z bonusami - piosenki ktore nie znalazly sie na plycie zaspiewane po polsku

Robbie Eleckt pisze...

Niestety file not found

Anonimowy pisze...

Trafiam tu przez przypadek w trakcie poszukiwania tekstów z tejże płyty. Nie ma nigdzie... :/
Wracam do tej płyty od 20 prawie lat. Pod każdym względem rewelacja.
Niektóre kawałki śpiewał TILT w nieco odmienionej formie, inna aranżacja. Później znalazły się na LP Fotoness. Ten projekt nie mógł się udać w tamtych czasach w Polsce, jednak to kawał pozytywnej, gitarowej muzyki. Warto mieć!!!