poniedziałek, 1 września 2008

Stan Zvezda


Narodziny Zvezdy miały miejsce w 1983 roku na fali rozkwitu punk rocka.Przez trzy lata grupa jako jedna z wielu grających ten rodzaj muzyki, niczym szczególnym się nie wyróżnia.Często koncertuje, głównie w towarzystwie TZN Xenny. W 1984 roku występuje w Jarocinie, niestety bez powodzenia (tu mała próbka tego co grali). W grudniu 1986 roku do zespołu trafia wokalista znanej w warszawskim środowisku formacji New Dada Łofcy Dreduf, Jacek Milczarek, który staje się twórcą nowej orientacji muzycznej - psychobilly. Razem odnoszą sukces w Jarocinie w 1987 roku, zajmując czwarte miejsce w plebiscycie publiczności. Już jako gwiazda grają na "Róbrege" i "Poza Kontrolą" oraz w wielu klubach całego kraju. Na "Kontroli 87" Stan Zvezda występuje w nowym składzie w którym gra m.in. Krzysztof Banasik, muzyk Kultu, Armii, Izraela. Techniczna precyzja nowych instrumentalistów nie odbiera tej muzyce żywiołowości i gorąca, wciąż pełno w niej rozluźnienia, naturalności i pozytywnej energii.Walorem jej jest czerpanie ze sprawdzonych wzorów, starych ale ciągle niewyczerpanych źródeł, odwoływanie się do korzeni rocka i przedstawianie ich w nowej formie. Kompozycje stały się bardziej dojrzałe, rozbudowane aranżacyjnie. Orginalność idzie jednak w parze z sentymentem do przeszłości, gdyż brzmią w nich echa i gitarowe cytaty ze stylistyki punk. Niekwestionowaną osobowością zespołu jest jego wokalista, eksplodujący na scenie energią rockandrollowych wyładowań. Jak mówili sami muzycy :
Nasza muzyka wypływa m.in. ze znudzenia neurotycznym zawodzeniem punk-rockowców, depresyjnym nowofalowców oraz restauracyjnymi wibracjami rodzimych rastamanów. Rock'n'roll jest najlepszą muzyką, ma w sobie szczerość, siłę, polot, wariactwo. Dystansujemy się od wydumanych i nieprawdziwych założeń ideologicznych, ograniczając swój program do 3 x P - piwo, panienki, psycho.
Pod koniec 1988 roku zespól w składzie Jacek Milczarek (voc), Banan (b), Darek Korkosz (dr) i Andrzej Sagański (g) miał nagrać płytę dla Klubu Płytowego "Razem" ale jak to wtedy bywało, projekt nie doszedł do skutku i grupa przestała istnieć. W 2001 grupa Stan Zvezda reaktywowała się ,tego roku zdążyła zagrać całkiem pokaźną liczbę koncertów a w 2003 roku wydała płytę "Bal Szkieletów" na której znalazły się ich stare utwory w nowych wersjach i kilka coverów.



Bal Szkieletów


1.Psychoman
2.Dziki Zachód
3.Krew
4.Vampir
5.Idę Po Ulicy
6.Dziwny Gość
7.Tak Naprawdę
8.Ona To Lubi
9.Maszyna Czeka Już
10.Święty Szczyt
11.Misirlou
12.Harley
13.Ja Kocham Cię
14.Sex,Drugs & Rock'n'roll
15.Walkie Talkie
16.Król Fliperów
17.Walcz
18.Bal Szkieletów


P.s
Artykuł pochodzi z Magazynu Muzycznego i został napisany przez Kubę Wojewódzkiego

9 komentarzy:

e_deck pisze...

Piotrze - jezeli pamięc mnie nie myli to utwory 4,6 i 8 z paczki "1987" są fragmentami występu grupy Ci Piersi na koncercie konkursowym w Jarocinie'88.Moze ktoś potrafi rozwiać moje wątpliwości?
Pozdrawiam

Piotr K. pisze...

Jest to całkiem możliwe ponieważ link pochodzi stąd http://forum.punkserwis.org/viewtopic.php?t=8926&postdays=0&postorder=asc&start=450 ,a oni tam też do końca nie są pewni kto to gra. Niestety nie znam twórczości Stan Zvezda na tyle aby definitywnie stwierdzić czyje to kawałki.Chciałem ich jedyną płytę uzupełnić jakimiś dodatkami a to było jedyne co znalazłem.

marekjarek5 pisze...

Polski Stray Cats :)

csw pisze...

Świetny zespół, Dzięki! Piosenke Święty Szczyt jednak wole w wersji Maleo RR.

Music_an pisze...

kseroboje

marekjarek5 pisze...

KSEROBOJE. Cudnie. zapiszę sobie. :)

fakir69 pisze...

Przez Stan Zvezda przewinął sie kiedyś Kuba Panow - znany warszawski załogant, kilka lat temu wokalista genialnego hardcore'owego Pokerface (płyta w Shing rec.), a obecnie wokal w Soulburners (płyta w Jimmy Jazz). Polecam te kapele, mimo iż to inna muzyczna bajka niż Stan Zvezda.

Piotr K. pisze...

Nie znam ale z chęcią bym posłuchał jesli masz to pod ręką.

Unknown pisze...

Niestety link wygasł a szkoda, bo tej płyty dostać w sklepach raczej nie można. W jakim okresie śpiewał tam Kuba Panow?
Odnośnie Soulburners to niedawno się rozpadli ale obie płyty warte przesłuchania :)