środa, 15 lutego 2012

Klaus Mitfoch Live

Live Sierpień 1984






20 komentarzy:

Anonimowy pisze...

To jest wersja skrócona o powinność kurdupelka, kalafiora i politykę. Czy ktoś ma link do całości?

mietek pisze...

to powinno być w każdym polskim domu.

Anonimowy pisze...

Kalafiora i politykę można znależć tuhttp://www.janerka.art.pl/media.php?s=mp3 Ktoś ma kurdupelka?

Kuszelas pisze...

rapidshare zrobił się praktycznie nieściągalny (niestety)

Piotr K. pisze...

ja jak na razie z rapidem nie mam problemu

Kuszelas pisze...

poszło, po całym dniu prób (idzie mi o darmówkę, a nie premium)
dzięki za wstawkę

Piotr K. pisze...

w nocy łącza jakby szybsze.

e_deck pisze...

Brakujące kawałki z tego koncertu
http://www.mediafire.com/?lflg8ybfhh74zws

Anonimowy pisze...

Dzięki! Jeszcze tylko jedna uwaga: to jest koncert z Barbakanu w Krakowie, o którym wspominał Lechu na koncercie Bez prądu

Piotr K. pisze...

Dzieki wszystkim za pomoc

Anonimowy pisze...

wow wasze Twoje umiejętności są duże szkoda że mocno nie rozgłaszają was i młodych gwiazd jak najmłodszych . Karolina davreux.
Ps, możesz znaleźć mnie na fb

Anonimowy pisze...

coś się to rozpakować nie chce po ściągnięciu. jakiś błąd wyskakuje

Agata pisze...

W wolnym czasie słucham innej muzki, ale mój tata jest wielkim fanem muzyki, którą opisujesz, drogi Piotrku. Na 100% będę często odwiedzać Twojego bloga, bo bardzo ciekawie piszesz :)
katyperryismydrug.blogspot.com

winylek pisze...

Ha, ha, ha.
Tylko czekać, jak wnuki zaczną pisać.
Czas nieubłaganie płynie

TOM pisze...

Wow, masz rację WINYLEK - czas nieubłaganie gna do przodu. Już kolejne pokolenia słuchają naszej muzy a my coraz bliżej...piachu. Ale dobrze że słuchają tylko jakoś człowiekowi dziwnie się robi - ciągle mi się wydaje że to było wczoraj....

TOM pisze...

no i zapomniałem - pozdrowienia dla AGATY - a może się przekonasz do takiej muzy. Jest z czego wybierać a lata 80-te to perełka ( oczywiście subiektywna ocena ). Jak raz zasmakujesz w tych klimatach od new romantic, rock, pop, italo po metal to już zostajesz na zawsze. ok - to tyle - a dobrego klausa mitfocha nigdy za wiele.

Destroyer pisze...

Bravo! Skvělá hudba i texty, děkuji za Klaus Mitffoch! Opravdu "Polskie The Police"! V 80-tých letech jsem si kupoval polský Magazyn Muzyczny a tam jsem o Klaus Mitffoch četl ale nikdy jsem je neslyšel, až teď! Díky!
Josef (Destroyer) z Prahy (Česká republika)

winylek pisze...

Polski The Police, nigdy bym nie zgadł,
no ale różnie się ludziom, czasem, muzyka kojarzy.
Ale, jako jedyny - włącznie z prezesem - w dodatku nie Polak, napisał poprawnie nazwę zespołu ;-)

marietka10 pisze...

Piotrek przerzuć klausa na inny serwer może na mediafire , bo rapidshare całkiem padł

ChapaczNorek pisze...

Rapidshare nic się nie dzieje. Dobrze działa...

Ale ja nie o tym chciałem... Czy w oryginale też nie słychać widowni? Co to za live jak nie różni się od studio?