środa, 18 lipca 2007

Dorosłe Dzieci

Grupa powstała w styczniu 1980 roku. Założycielem Turbo był basista Henryk Tomczak znany z wczesniejszych wystepow z grupami Stress i Heam. Oprócz niego w skład zespołu wchodzili jeszcze gitarzysta Wojciech Hoffman, perkusista Wojciech Anioła i wokalista Wojciech Sowula. Dosyć szybko w zespole dokonano pierwszych zmian personalnych i miejsce Wojciecha Sowuli zajął Piotr Krystek. W roku 1981 doszło do kolejnych zmian w zespole. Grupę opuścił jej założyciel, Henryk Tomczak.



Po jego odejściu ukształtował się pierwszy stabilny skład zespołu. Oprócz Hoffmana i Anioły Turbo tworzyli teraz basista Piotr Przybylski, gitarzysta Andrzej Łysów i wokalista Grzegorz Kupczyk. W tym składzie zespół nagrał w 1982 roku swój pierwszy album – „Dorosłe Dzieci”. Album został doceniony i bardzo dobrze się sprzedawał, a tytułowy utwór „Dorosłe Dzieci” stał się jednym z największych przebojów polskiej muzyki rockowej i wyniosł "TURBO" na szczyt sławy. W roku 1983 z zespołu odszedł Wojciech Anioła. Pojawili się natomiast Alan Sors, i nowy basista Bogusz Rutkiewicz. Drugi album – „Smak Ciszy” wydany w 1985 roku nakładem Klubu Płytowego był utrzymany w podobnym klimacie co „Dorosłe Dzieci” i przyjął się równie dobrze. Zespół jednak nie do końca był zadowolony z efektów swojej pracy i postanowił nagrać coś innego.



Tak powstał najbardziej znany album Turbo – „Kawaleria Szatana”,który w wbrew pozorom nie ma żadnego przekazu satanistycznego. Jego tytuł został zainspirowany przez Biblie. . Wydany w 1986 roku krążek był zupełnie inny od dwóch poprzednich. Był przede wszystkim szybki i bardzo agresywny. Najlepszy utwór to zdecydowanie „Kawaleria Szatana cz. II”. Album był ogromnym sukcesem grupy. Dzięki znakomitym partiom gitarowym i wokalowi Kupczyka, Turbo niejednokrotnie porównywano do Iron Maiden. Zasłuchanie muzyków Turbo w brytyjski heavymetal da się słyszeć na całym albumie. A komu porównanie Turbo do Iron Maiden wyda się zbyt śmiałe niech posłucha instrumentalnego „Bramy Galaktyk” a zrozumie... Zespół otrzymuje wiele propozycji koncertowych na dużych festiwalach m.in. Rockowisko i Jarocin. W tym samym roku Turbo bierze udział w koncercie Metalmanii i prezentuje znakomity, nowoczesny Heavy Metal. Rok następny był dla zespołu równie udany. W Turbo pojawia się nowy perkusista – Tomek Goehs, z którym grupa objeżdża wszystkie większe koncerty w Polsce. Pojawia się kolejny album – „Ostatni Wojownik”. Mocny, szarpany, najbardziej agresywny – tak najkrócej można go scharakteryzować. Album ten nagrany został również w wersji anglojęzycznej („The Last Warrior”) i znakomicie sprzedawał się poza granicami polski. „Ostatni Wojownik” był kolejnym wielkim sukcesem Turbo i obok „Kawalerii Szatana” zaliczany jest dzisiaj do klasyki polskiego Heavy Metalu. Rok 1989 to przede wszystkim pojawienie się albumu „A Live!”, ale również bardzo istotne zmiany personalne w zespole. Grupę opuścił Rutkiewicz, a jego miejsce zajął Robert Friedrich, członek Acid Drinkers. W tym składzie Turbo wydaje następny album „Epidemie”. Krążek zostaje wydany w całej Europie („Epidemic”) jednak jak sami muzycy twierdzą nie należy do ich najbardziej udanych produkcji. Rzeczywiście to już nie to co „Kawaleria Szatana i „Ostatni Wojownik”. Album nie ma już tyle polotu i energii co wydania poprzednie. Podczas Metalmanii ’90 zespół obchodzi swoje 10-lecie. Niedługo po koncercie grupę opuszczają Grzegorz Kupczyk i Andrzej Łysów. Kolejny album Turbo realizuje w składzie Hoffmann, Goehs, Litza, T. Olszewski. „Dead End” – bo taki nosił tytuł – jest najbardziej trashowym w historii grupy. Po wydaniu „Dead End” Hoffman rozwiązuje Turbo. Ukazał się jeszcze potem album „One Way”, ale z muzyków Turbo zagrał na nim tylko Hoffman.


Przez kilka lat członkowie zespołu udzielali się w innych zespołach albo pracowali nad własnymi projektami, do czasu aż w 1995 roku grupa znowu razem wystąpiła na koncercie w Poznaniu. W 1996 grupa Turbo oficjalnie wznowiła swoją działalność w znakomitym składzie: Kupczyk, Hoffman, Rutkiewicz oraz nowi członkowie zespołu: gitarzysta Marcin Białożyk i perkusista Szymon Ziomkowski. W roku 1999 zespół zostaje zaproszony do udziału w kolejnym koncercie Metalmanii i "Trashem’ALL Festival". W roku następnym Turbo wydało album „Awatar”. Wielu spodziewało się, że zespół powróci do swoich najlepszych produkcji i wyda coś na kształt świetnej „Kawalerii Szatana” czy „Ostatniego Wojownika”. Jakież było więc zaskoczenie kiedy okazało się jaki jest „Awatar”. Album był przede wszystkim bardzo nowoczesny i diametralnie różnił się od wszystkich pozostałych. Był szybki, szarpany, momentami bardzo ciężki i trudny. Nie wpadał w ucho po pierwszym przesłuchaniu. Nie! Trzeba było posłuchać go jeszcze raz. I jeszcze... Nie ulega wątpliwości, że mimo kontrowersji jakie wzbudził jest to najbardziej dojrzała i najbardziej dopracowana produkcja Turbo. Tytułowy „Awatar”, „Granica” czy „Armia” to kawałki na miarę najlepszego światowego metalu. Niedługo po nagraniu tego albumu w zespole znowu doszło do zmian. 16 grudnia 2003 roku, podczas koncertu w poznańskim klubie BLUE NOTE, TURBO zarejestrowało akustyczny materiał, który ukazał się jako płyta bonusowa najnowszego dzieła TURBO - studyjnej płyty "TOŻSAMOŚĆ" wydanej w styczniu 2005 roku. Materiał jest powrotem do klasycznego, rockowo metalowego stylu grupy z połowy lat 80-tych. Płyta zdobywa duże uznanie zarówno u fanów jak i krytyków muzycznych w Polsce.


Dorosłe dzieci (1983)





Szalony Ikar
Przegadane dni
W sobie
Ktoś zamienił
Pozorne życie
Toczy się po linie
Nie znaczysz nic
Mówili kiedyś
Dorosłe dzieci
Jak w ogień
Fabryka keksów

http://rapidshare.com/files/40657750/tdd.part1.rar
http://rapidshare.com/files/40658622/tdd.part2.rar
haslo: metal82

O albumie
Wojciech Hoffmann: Byliśmy młodzi i zawarliśmy w tej płycie naszą energię. Myślę, ze to była rewolucja w polskim rocku - nikt wtedy nie grał tak jak my, z takim dynamitem. Z drugiej strony biorąc: możliwości techniczne nie pozwoliły w pełni oddać tego na albumie. Niedawno zastanawialiśmy się, czy nie nagrać tego materiału na now, ze współczesnym brzmieniem.

Grzegorz Kupczyk: To było moje pierwsze wejście do studia. Czułem się jak zerwany z łańcucha, byłem zachwycony. Nagrałem mnóstwo ścieżek wokalu. Nie mogłem tylko zrozumieć dlaczego nie wolno mi było uczestniczyć w zgraniach - dopiero gdy zacząłem prowadzić własny zespół, zrozumiałem, że musi to robić jeden, góra dwóch muzyków. Nie spodziewałem się aż takiego sukcesu utworu tytułowego. Uważam, że Turbo grało wtedy kilka lepszych numerów, które też mogły stać się hitami.



Smak ciszy (1985)


Smak ciszy
Już nie z tobą
Wybieraj sam
Czy mnie nie ma
Słowa pełne słów
Wszystko będzie O.K.
Jaki był ten dzień
Cały czas uczą nas
Wariacki taniec
Narodziny demona

http://www.megaupload.com/?d=28BYB8ZG
http://rapidshare.com/files/49458615/Smak_Ciszy_for_tocomigra.rar.html

O albumie
Wojciech Hoffmann: Na pewno ta płyta brzmieniem przewyższa debiut. Nagrywaliśmy w teatrze STU w Krakowie, tam gdzie TSA. Od strony muzycznej jest to taki pomost pomiędzy "Dorosłymi dziećmi" a "Kawalerią Szatana" - odchodzimy tu już trochę od grania pod Iron Maiden, chociaż tej grupie zadedykowaliśmy album... Ostatni numer specjalnie zatytułowaliśmy "Narodziny demona", by zapowiedzieć, w ktorą stronę zespół będzie podążać na następnej płycie

Grzegorz Kupczyk: Ludzie często pytają, dlaczego na tej płycie jest tylko fragmencik numeru tytułowego i to jeszcze bardzo wyciszony. To był akurat mój pomysł; byliśmy wtedy po okresie "błędów i wypaczeń", po numerach typu "Kręci się nasz film". I chcieliśmy zamknąć ten rozdział. W tym momencie mieliśmy już zresztą gotowy utwór "Dłoń potwora". Naprawdę wiedzieliśmy jaka będzie nasza następna płyta.

Kawaleria Szatana (1986)



Żołnież fortuny
Dłoń potwora
Sztuczne oddychanie
Kometa Halleya
Kawaleria Szatana cz. 1
Wybacz wszystkim wrogom
Kawaleria Szatana cz. 2
Ostatni grzeszników płacz
Bramy galaktyk

http://rs31.rapidshare.com/files/10974356/TURBO_-_Kawaleria_Szatana__1986___Remastered_2000_.rar

O albumie
Wojciech Hoffmann: Prze nas i prze naszych fanów "Kawaleria Szatana" uważana jest za najważniejszą płytę heavymetalową lat osiemdziesiątych w Polsce. Byliśmy już wtedy popularni, graliśmy dużo koncertów. ja byłem zafascynowany zespołem Loudness, słychać jeszcze trochę Iron Maiden, Accept - taki konglomerat metalu. I - już trochę - thrashu. Pamietam, że żona wychodziła z moim trzyletnim wówczas synem, żeby się pobawił w piaskownicy, a ja siadałem na oparciu fotela i tak sobie kombinowałem te numery... Uporaliśmy się z nagraniem w dwa tygodnie. Na perkusji miał zagrać Tomek Goehs, ale się przestraszył i dołączył do nas dopiero na "Ostatnim wojowniku"...

Grzegorz Kupczyk: Była fantastyczna atmosfera w zespole. Robiliśmy te numery praktycznie dla siebie, bo byliśmy sami, nie mieliśmy menażera. Część materiału, na przykład utwóe "Wybacz wszystkim wrogom," powstała w hotelach, gdy tak sobie siedzielśmy z tanim winem i suchą kiełbasą... Nie spodziewałem się, że płyta stanie się takim krokiem milowym w polskiej muzyce heavy.



TITANIC NR II (1992)
piosenki z pierwszego okresu działalności Turbo




1. Pierwsza forsa w tym miesiącu
2. Dorosłe dzieci
3. Śmiej się błaźnie
4. Jeszcze jeden papieros
5. Kręci się nasz film
6. Titanic nr II
7. Coraz mniej
8. Nowe zero
9. Ach nie bądz taki śmiały
10. Pozorne życie
11. Jak w ogień

http://rapidshare.com/files/40696302/ttc.rar
haslo: metal82



Tożsamość (2005)





CD1:
Paranoja
Samotnia
Legenda Thora
Człowiek i Bóg
Eneida
Maqmra
Pismo
Otwarte dzrzwi do miasta



Utwory z CD2 limitowanej wersji płyty:
Powitanie
Ach nie bądź taki śmiały
Wszystko będzie ok.
Kawaleria Szatana cz. 2
Cały czas uczą nas
Coraz mniej
Szalony Ikar
Fabryka keksów
Czy mnie nie ma
Lęk
Pozorne życie
Smak ciszy
Dorosłe dzieci
Już nie z Tobą
Wybieraj sam
Jaki był ten dzień





O albumie

Wojciech Hoffmann: Ten album oddaje dzisiejszy stan naszej świadomości. Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że wywodzimy się z muzyki hardrockowej, melodyjnej. I że powinniśmy zachowywać tę naszą tożsamość. Płyta bardzo tradycyjna, granie typu gitara-kabel-piec.

Grzegorz Kupczyk: Powiem nieskromnie: to ja przekonywałem, że zespół musi grać klasycznie, tak jak grał, pokazywałem chłopakom listy od fanów... Niestety nie mogłem bywać na próbach tak często, jakbym sobie tego życzył, ponieważ musiałem też wywiązać się z zobowiązań wobec CETI i innych. Ale udało się to zrobić całkiem przyjemnie. Według mnie to jedna z najlepszych płyt Turbo. Już po nagraniu odrzuciliśmy jeden utwór, bo za bardzo przypominal "Awatar"... Jeszcze dodam, że pomysly na niektóre teksty podsuwali mi fani. Ogłosiłem taki minikonkurs i dwa teksty powstały właśnie w taki sposób. Poza tym: jeśli nawet ktoś dopatrzy się jakichś niedoskonałości, to biorą się one stąd, że jest to płyta żywa. Żywe Turbo.


http://rapidshare.com/files/36384986/Turbo_-_To__380_samo__347___263_.rar
http://rapidshare.com/files/20309778/Turbo-akustycznie.rar.html

19 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ahoj Piotr
Potěšil jsi moje metalové srdce.
Zatím jsem stihl poslechnout jen 2CD ale určitě projdu všechny.
My Slované máme jiné hudební cítění, než zápaďáci a je to poznat i v tom metalu. Prostě melodicky jsme pro ně nedostižní. Jak říkate v Polsku: niestigajou chlopcy radarovcy. Saša

Anonimowy pisze...

Cześć
Piotrze - najpierw Azyl P teraz Turbo - ci drudzy z mojego podwórka ( Poznań )co mogę powiedzieć: kupa wspomnień, w przypadku tej pierwszej kapeli skłoniłeś mnie bym sięgnął na półkę i odtworzył największe hiciory zaś Turbo..no właśnie lubię klimaty Dorosłych dzieci a teraz jednak z ciekawości jak przyjmę po latach za Twoim pośrednictwem posłucham sobie mocniejszych ich płyt. Jakoś zawsze wzbraniałem się przed Kawalerią czy późniejszymi dokonaniami bo jak pamiętam był to czas kiedy bardziej 'kręciły" mnie lżejsze klimaty ( choć były także i wyjątki ). Sam jestem ciekaw jak to dziś odbiorę - samego Grześka Kupczyka można usłyszeć choćby w Radiu Merkury - Poznań a ja pamiętam też jak udzielał się w grupie Ceti. W pamięci utkwił mi niestety także mało interesujący wątek z historii grupy - jak kłócili się o nazwę, problemy z nagrywaniem kolejnych płyt - bo pod jakim szyldem itp.Ale teraz widzę że już chyba mają to poza sobą.
Pozdrawiam
Tomasz
PS
Próbuję węgierskiego rocka - nie powiem żeby był zawsze lekko strawny ale serwujesz zupełnie mi nieznane kapele, dla mnie zupełna nowinka - bardzo dziękuję

kaz phator pisze...

Ach "Kawaleria Szatana" - wieki tego nie słyszałem. Piękna pod względem muzycznym ale nie mogę ścierpieć wokalu Kupczyka (przepraszam, ale po prostu mnie śmieszy i drażni). Zdecydowanie lepiej wypada, kiedy śpiewa "normalnie" a nie "traszowo" Gdyby nie to, to piękna płyta godna trashu lat 80. Pozostałe już mi się tak nie podobają, chociaż to klasyka polskiego metalu (rocka). Z polskiego metalu o wiele lepiej moim zdaniem prezentuje się Kat, choć to zupełnie inna bajka (i zupełnie inny wokal-lubię głos Romana K.)
W każdym razie dzięki za pocztówkę z przeszłości, miło było sobie przypomnieć.

Anonimowy pisze...

cos żadne hasełko nie podchodzi mi do plytki Turbo - Tożsamość

Piotr K. pisze...

Haslo do plytki Turbo - Tożsamość part1 to :ZacypaLoad
I tak sobie pomyslalem moze wogole nie podawac hasla, to ludzie beda wiecej pisac.

Piotr K. pisze...

Tomasz wzgląda na to ,że podążaliśmy tymi samymi muzycznymi drogami.Ja także kiedy wyszła "Kawaleria" słuchałem już lżejszej, nowofalowej muzyki.Co do Kupczyka to Wojtek Hoffman twiedził jeszcze do niedawna, że to jeden z najlepszych metalowych woklistów na świecie a napewno najlepszy w Polsce.Ja tej opini nie podzielam.Ostatnie przeczytałem ,że Turbo ma nowego frontmana bo Kupczyk nie był zainteresowany dalszą współpracą.Może to wyjdzie grupie na dobre. Zobaczymy.
The show must go on.

Piotr K. pisze...

Kaz phator może mógłbyś polecić jakieś płytki Kata ,bo moja znajomość ich muzyki ogranicza się do pierwszej płyty.Byłem kiedyś na ich koncercie który dobrze pamiętam, ale tę historię zostawiam na później.

Anonimowy pisze...

Cześć
Piotrze czy możesz wrzucić płytkę
Turbo - Smak ciszy (1985) na rapida, bo nie mogę ściągnąć z
megaupload.
Z góry dziękuję.

Mariusz pisze...

Świetny bolg. Gratuluję. Teraz o Turbo. To kapela, na której dawno temu uczyłem się grać. Teraz z nutką nostalgii skusiłem się na odsłuchanie akustycznego koncertu. Dziękuję, na pewno nie kupię tej płyty. Za to co zrobili z monumentalną (dla mnie) "Fabryką keksów" mógłbym ich wytargać za uszy!!!

Anonimowy pisze...

Thanks dude

It´s hard to find Turbo albums in this side of the planet

Anonimowy pisze...

Zgodnie z przyrzeczeniem parę słów o "Smaku Ciszy" właśnie wystawionym na rapidshare{jeszcze raz dzięki!!!}. Jestem jedną z tych osób która słuchała własciwie wszystkiego co powstawało w Polsce lat 80-tych wśród młodych zespołów i wykonawców obojętnie czy byli to tzw.niezależni czy grupy grające heavy metal bądź np. jazz. Pierwsza "Poltonowska" płyta brzmiała w moim odczuciu zbyt łagodnie jak na początek dekady a następne hity z Listy III : "Przebój Miesiąca" i "Zwykły Tramp" wywoływały we mnie podobne odczucia. Tym większym zaskoczeniem był ostry rockowy pazur większości nagrań z drugiego krążka i choć zespół pozwolił jeszcze sobie na odrobinę liryki /jak choćby w utworze "Jaki był ten dzień"/ to brzmienie grupy z Wielkopolski nieodparcie kojarzyło mi się z tzw "Nową Falą Brytyjskiego Heavy Metalu"Świetną ilustracją tego skojarzenia jest "Wariacki Taniec"który mógłby nagrać Iron Maiden.Kolejne krążki jak się okazało miały być jeszcze szybsze i ostrzejsze ale to już zupełnie inna historia.
Pozdrawiam Threepio.

Metalstorm pisze...

Jedna z nejlepszych zespólow!!
Grzegorz a Wojciech są świetny!
Dorosłe, Smak, Kawaleria, Ostatni... SUPER!
czy potrzebujesz ostatecznie płyte ja mam, a też Wilczy pająk (Wolf Spider), Lord Vader, Destroyers, Hämmer, Kreon, Alastor, Dragon, Open Fire, Metalmania fest.... Polski metal rulz!
jeszcze jedne bravo dla Turbo a pozdrowenia z Chorwaciji!!

Pietiaa pisze...

Turbo co tu dużo mówić wielka trójca Kat, Tsa no i Turbo. Świetne wokale ale zawsze najbardziej podobały mi się solówki Hoffmanna i Łysowa majstersztyk jak dla mnie, wystarczy posłuchać "Bram galaktyk" ten riff na początku jest miażdżący i genialna solówka i popis Alana na perkusji - miodzio. Przykłady można mnożyć. Tożsamość to też kawał dobrej roboty powalający jest 5 kawałek Eneida. Jedynym babolem moim zdaniem jest plytka Epidemie/Epidemic jak to powiedział w jednym z wywiadó którys z turboli nie pamietam juz kto była to płyta która mógłby nagrac Wilczy pająk rzeczywiście brzmienie jest podobne jak na drugiej plycie Pająka bembny brzmia identycznie, podobne szarpane tempo. Ciekawe jak to wszytko bedzie wyglądało teraz bez Kupczyka? Płytka Hoffmana "Drzewa" jest po prostu zjawiskowa. Dobra dosyć tej wazeliny.
Świetny blog pozdrawiam
Pietia.

Anonimowy pisze...

na prawie 17 lat wspominam stare dobre, niewinne i bestroskie czasy. Lza mi sie kreci,w pewnym momencie jestes starszy, i dopiero teraz rozumiem ten czas nigdy juz nie wroci , chyba ze wy postaracie sie ostrone np. przyjaciele z Jarocina gdzie ja z wami sie tez poznalam.
Pozdrawiam i dzieki za 1987...
Groetjes

Piotr K. pisze...

Taka strona istnieje tu:
http://jarocin.pun.pl/forums.php

Anonimowy pisze...

Witam.Zna ktoś może hasło to płyty Smak Ciszy?

Anonimowy pisze...

hsło do smaku ciszy jest na samej górze

tadeo pisze...

Cześć Piotr.Nie wiem,może się mylę,ale czy Ty jesteś tym Piotrem (Kobzą)który czarował swoim wokalem i grą na perkusji mieszkańców Kostrzyna Wlkp w czasach realnego socjalizmu.Pozdrawiam

toller pisze...

Czy ktoś ma może utworek „Taka właśnie jest muzyka” i studyjną wersję „Fabryki keksów”?
Pamiętam, że ten drugi nagrywałem na początku C-60, z tym że kaseta nie była idealnie ustawiona i zostały nagrane wcześniej jakieś 2 sekundy „Autobiografii”. O dziwo – albo i nie, zważywszy na kompozytora obu – Perfect bardzo płynnie przeszedł w Turbo:))
A oprócz Turbo stronę kasety dopełniły „Guliwer” ZSN Mech i chyba „Ostatni teatrzyk objazdowy” Exodusu...